Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zabrali znicze i portret zabitego Polaka spod ambasady. Skandaliczna scena w Warszawie!

Śmierć 18-letniego Henry’ego Nowaka w Wielkiej Brytanii wstrząsnęła opinią publiczną po obu stronach Kanału La Manche. Gdy przed ambasadą Zjednoczonego Królestwa w Warszawie pojawiły się znicze i portret tragicznie zmarłego nastolatka, doszło do zdumiewającej sytuacji. Pracownik brytyjskiej placówki usunął symboliczne upamiętnienie młodego Polaka. Zdarzenie zarejestrowała Telewizja Republika, a sprawa natychmiast wywołała pytania o szacunek dla pamięci ofiary i reakcję dziennikarza stacji.

Autor:

Śmierć 18-letniego Polaka Henry'ego Nowaka w Southampton wywołała ogromne poruszenie w Wielkiej Brytanii. Opublikowane przez policję nagranie, na którym ciężko ranny student zostaje zakuty w kajdanki zamiast otrzymać pomoc, wzbudziło falę oburzenia i doprowadziło do protestów. Demonstranci starli się z policją, obrzucając funkcjonariuszy m.in. cegłami i butelkami.

Szczegóły w artykule: Aresztowali śmiertelnie rannego Polaka. Zamieszki w Southampton po publikacji szokujących nagrań [WIDEO]

Dlaczego pracownicy ambasady zabrali znicze i portret? 

Pod budynkiem ambasady Wielkiej Brytanii w Warszawie doszło dziś do bulwersującej sytuacji. Pod budynkiem przy ulicy Kawalerii 12 upamiętniono Brytyjczyka pochodzenia polskiego poprzez położenie zniczy oraz portretu zamordowanego nastolatka. 

Telewizja Republika, będąca na miejscu, zarejestrowała sytuację, kiedy pracownik ambasady zabrał zarówno znicze, jak i portret. 

Dosłownie kilka minut temu miała miejsce sytuacja naprawdę dość bulwersująca. Tutaj za moimi plecami znajduje się ambasada Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie. Znajdował się również portret Henry'ego Nowaka, obywatela Wielkiej Brytanii pochodzenia polskiego, który to został przed chwilą zabrany przez pracowników ambasady i usunięty. I my w tym momencie czując się w obowiązku tak naprawdę dbać o pamięć tego młodego człowieka, poprosimy tych ludzi o to, aby oni oddali ten portret, bo nie wiemy, gdzie on jest. Być może znajduje się w jakimś pomieszczeniu gospodarczym, być może w jakimś pomieszczeniu na miotły.

– relacjonował z miejsca zdarzenia Michał Gwardyński, reporter Republiki.

Dziennikarz stacji podszedł do domofonu i skontaktował się z pracownikami placówki dyplomatycznej. W odpowiedzi usłyszał, że portret zostanie mu przekazany. 

Widać, że Ambasada Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej tutaj pomimo zabrania, pomimo tego faktu, że ten portret znajdował się tam przed godłem państwa w jakiś sposób jest przychylna do tego, aby rozmawiać w tej sprawie, aby również była możliwość godnego upamiętnienia tego człowieka, no bo nie wiemy, gdzie ten portret się znajduje w tym momencie, czy został do jakiegoś pomieszczenia gospodarczego przeniesiony tutaj. No zależy przede wszystkim nam na tym, aby także pamięć o tym człowieku nie była w żaden sposób bezczeszczona. No ale rzeczywiście tego dokonał pracownik ambasady. To wiemy, no my cały czas oczekujemy, czy być może będzie możliwość zwrotu. To nie jest nasza własność, podkreślam. Natomiast tutaj po prostu przyszli ludzie społecznie postawili ten portret. Były postawione dwa znicze, to zostało zabrane przez pracownika tutaj placówki. Nam zależy na tym, żeby to gdzieś się nie walało po nie wiadomo jakich pomieszczeniach.

– powiedział Gwardyński, oczekując na ruch ze strony pracowników ambasady. 

Zabójca skazany na dożywocie 

Zabójca Polaka został skazany w poniedziałek na dożywocie. Będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po odbyciu co najmniej 21 lat więzienia. Digwa jest sikhem i zaatakował swoją ofiarę tradycyjnym nożem, kirpanem.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer określił opublikowane przez policję wideo jako „potworne”. Okoliczności interwencji i działania funkcjonariuszy bada obecnie niezależny urząd nadzorujący policję (IOPC).

Lokalna policja przeprosiła za incydent w ostatni piątek, tłumacząc, że została wprowadzona w błąd przez sprawcę ataku. Z kolei we wtorek służby wydały na platformie X komunikat, w którym potępiły internetową „falę dezinformacji” oraz groźby kierowane pod adresem funkcjonariuszy.

Tragedia wywołała szeroką debatę na temat standardów brytyjskich służb. Obecny na wtorkowej demonstracji prawicowy aktywista Tommy Robinson zarzucił policji traktowanie białych obywateli jak ludzi „drugiej kategorii”. Działania funkcjonariuszy skrytykował również amerykański miliarder Elon Musk, deklarując sfinansowanie pozwu przeciwko policji. Ojciec zmarłego uznał potraktowanie syna za nieludzkie i poniżające.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska