Chodzi o jedną z parafii archidiecezji przemyskiej w dekanacie Leżajsk II.
Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie sędzia Tomasz Mucha w wnioskiem o ukaranie duchownego wystąpiła do sądu policja. Zarzuciła mu wykroczenie z art. 54 kodeksu wykroczeń o naruszaniu przepisów o zachowywaniu się w miejscach publicznych.
Według ówczesnych obostrzeń sanitarnych związanych z epidemią koronawirusa w kościele jednocześnie mogło przebywać 50 osób. Według policji liczba ta była przekroczona.
Księdzu Franciszkowi P. grozi za to kara grzywny do 500 złotych albo nagana.
O sprawie poinformowało Stowarzyszenie Europa Tradycja, którego celem jest m.in. przywracanie struktur społecznych realizujących obowiązywanie nauczania moralnego w ujęciu chrześcijańskim, ochrona wolności, swobód oraz praw człowieka i obywatela, pomoc prawna, w szczególności w zakresie pełnej realizacji zasad wynikających ze swobody sumienia i wyznania.
Jak podało Stowarzyszenie na swojej stronie, zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, władza państwa nie sięga w obszar religii, nie posiada kompetencji dla regulowania odnośnie do tego, co dzieje się wewnątrz kościołów.
– napisano na stronie Stowarzyszenia.
Przypomniano jednocześnie, że zgodnie z prawem kościelnym kapłan, zwłaszcza sprawujący nabożeństwo, nie może nikogo wyrzucić z kościoła, zwłaszcza z powodu przepisów porządkowych narzuconych przez państwo.
Podczas rozprawy przewidziano złożenie wyjaśnień obwinionego i złożenie zeznań przez świadków.