Niedawno Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chwaliło się imponującymi liczbami dotyczącymi programu Aktywny Rodzic, w ramach którego przysługuje m.in. babciowe.
👨👩👧👦 Program #AktywnyRodzic to już:
— Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (@MRPiPS_GOV__PL) July 14, 2026
📌 8 mln 263,8 tys. wypłaconych świadczeń - na kwotę 10 mld 255,2 mln zł.
📌 1 mln 165 tys. wniosków - na 1 mln 186,5 tys. dzieci.
💻 Rodzicu - złóż wniosek ▶️ Zrobisz to szybko i łatwo za pośrednictwem:
✅ portalu @MRPiPS_GOV__PL Emp@tia:… pic.twitter.com/uJ5pJfVVA8
W założeniu okres wypłacania świadczenia do trzeciego roku życia dziecka miał zabezpieczać rodziny do czasu pójścia do przedszkola. Jednak część dzieci ze wsi trafia tam znacznie później, ale świadczenie przestaje przysługiwać wcześniej.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Do przedszkola daleko, a świadczenie zabrane
Pani Aleksandra i pan Paweł, którzy pochodzą z jednej z gmin w północnej części woj. łódzkiego, mają synka Henia, który w grudniu tego roku skończy 3 lata. Nie chcą podawać dokładnej miejscowości, obawiając się późniejszych złośliwości i wobec ich syna ze strony m.in. władz przedszkola i szkoły. Zwracają uwagę, że w warunkach wiejskich nagłaśnianie takich sytuacji negatywnie odbiłoby się na całej rodzinie.
Henio nigdy nie poszedł do żłobka ani do klubu dziecięcego, bo takich miejsc nie ma w ich miasteczku. Rodzice planowali posłać syna do przedszkola od września, ponieważ w tym roku kalendarzowym ukończy trzeci rok życia. Miejscowe przedszkole poinformowało ich, że dziecko nie zostanie przyjęte, ponieważ jest dwulatkiem, a miejsc jest za mało. Przedszkole zapewniło, że może pomóc rodzicom w poszukiwaniu innej placówki. To jednak nie pomoże pracującemu na pełny etat ojcu i pracującej na pół etatu matce. Pani Aleksandra planowała powrót do pracy na pełny etat ze względu na trudną sytuację finansową rodziny. Najbliższe przedszkola są oddalone od ich miejscowości o co najmniej 20 km, a codzienne wożenie dziecka mocno utrudniłoby funkcjonowanie rodziny. Nie mogą też liczyć na pomoc bliskich. Korzystają z tzw. babciowego (program Aktywny Rodzic), które przysługuje do ukończenia trzeciego roku życia, jeśli rodzice są aktywni zawodowo.
Oznacza to, że stracą świadczenie przed posłaniem dziecka do przedszkola, dla którego miejsce będzie dopiero we wrześniu 2027 r. Te – zdaniem rodziców – niesprawiedliwe i nielogiczne zasady mocno komplikują ich sytuację finansową i utrudniają pełen powrót do pracy pani Aleksandry.
Podobnych sytuacji na polskich wsiach prawdopodobnie jest znacznie więcej. Przypomnijmy, że celem programu było właśnie wspieranie aktywności zawodowej rodziców.
Jest wyjątek, ale nie dla babciowego
Jak zwracają uwagę rodzice, sytuacja byłaby zupełnie inna w przypadku pobierania tzw. żłobkowego, gdyby dziecko trafiło do żłobka. Żłobkowe bowiem przysługuje aż do końca roku szkolnego, w którym dziecko kończy 4 lata, gdy objęcie dziecka wychowaniem przedszkolnym jest niemożliwe lub utrudnione. Różnica polega na tym, że celem żłobkowego jest dofinansowanie miejsca w żłobku, a więc są to pieniądze przeznaczone dla placówki. Rządzący stworzyli możliwość przedłużenia wypłacania pieniędzy żłobkom w razie problemów z przedszkolem. Babciowe natomiast przysługuje rodzicom, a nie instytucji. Dla nich przedłużenie świadczenia już nie zostało przewidziane.
Nie ma prac nad zmianą
O takie sytuacje zapytaliśmy Ministerstwo Edukacji Narodowej, którym podlegają przedszkola. Nie odpowiedziano, odsyłając nas do MRPiPS.
W odpowiedzi przypomniano, że „zgodnie z obowiązującymi przepisami programu „Aktywny Rodzic”, w sytuacji, gdy dziecko w wieku 1-3 lata nie uczęszcza do żłobka, klubu dziecięcego ani nie pozostaje pod opieką dziennego opiekuna, rodzice mogą skorzystać ze świadczenia: „Aktywni rodzice w pracy” albo, w przypadku braku aktywności zawodowej ze świadczenia „Aktywnie w domu”.
Resort podkreślił, że „oba świadczenia przysługują do końca miesiąca, w którym dziecko kończy 35. miesiąc życia, czyli do momentu, w którym co do zasady osiąga ono wiek umożliwiający rozpoczęcie edukacji przedszkolnej”.
Ponadto, przepisy prawa oświatowego przewidują możliwość objęcia wychowaniem przedszkolnym dzieci już od 2,5 roku życia w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Decyzja w tym zakresie należy do przedszkola lub podmiotu prowadzącego daną placówkę, który określa szczegółowe zasady rekrutacji.
Resort dodał, że Rada Ministrów jest zobowiązana do corocznego składania Sejmowi i Senatowi, w terminie do dnia 30 września, sprawozdania z realizacji ustawy – w tym roku zostanie ono sporządzone po raz pierwszy, co pozwoli na ocenę dotychczasowego funkcjonowania programu.
Na obecnym etapie nie są prowadzone prace nad zmianą warunków przyznawania świadczeń w ramach programu „Aktywny Rodzic”. Jednocześnie zapewniamy, że MRPiPS stale monitoruje funkcjonowanie programu i zgłaszane przez rodziców sytuacje.
– czytamy.
Trzylatek, czyli kto?
Z kolei kwestię miejsc w przedszkolach w zeszłym roku rozstrzygnął sąd.
Istotne znaczenie dla praktyki rekrutacji do przedszkoli ma wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 24 lipca 2025 r. dotyczący dziecka urodzonego 27 grudnia 2022 r. Komisja rekrutacyjna i dyrektor przedszkola odmówili jego przyjęcia na rok szkolny 2025/2026, uznając, że skoro 1 września nie miało jeszcze ukończonych trzech lat, nie mogło zostać objęte wychowaniem przedszkolnym.
W uzasadnieniu wyroku sąd jednoznacznie odrzucił taką interpretację, stwierdzając, że „dziecko skarżącej 3 lata kończy 27 grudnia 2025 r., a więc jest objęte wychowaniem przedszkolnym od początku roku szkolnego w 2025 r.”. Następnie szeroko wyjaśnił, że decydujące znaczenie ma nie wiek dziecka w dniu rozpoczęcia roku szkolnego, lecz rok kalendarzowy, w którym kończy ono trzy lata. Jak podkreślono w uzasadnieniu, „dla celów tej regulacji dzieckiem 3-letnim jest każde dziecko, które w danym roku kalendarzowym kończy 3 lata, nawet jeśli data ta przypada po rozpoczęciu roku szkolnego”. Sąd nie zgodził się również z próbą traktowania takich dzieci jako 2,5-latków przyjmowanych jedynie w „szczególnie uzasadnionych przypadkach”. WSA zaakcentował przy tym, że dziecko urodzone pod koniec roku „jest dzieckiem 3-letnim w rozumieniu art. 31 pr.ośw. (całego tego przepisu, a nie tylko jego ust. 1)”, co oznacza, że korzysta z wszystkich uprawnień wynikających z tego artykułu, w tym obowiązków ciążących na gminie w zakresie zapewnienia wychowania przedszkolnego.
Choć wyrok nie oznacza, że każde dziecko musi otrzymać miejsce w wybranym przez rodziców przedszkolu, wyraźnie wskazuje, że gmina nie może odmówić objęcia dziecka wychowaniem przedszkolnym wyłącznie z tego powodu, że w dniu 1 września nie ukończyło ono jeszcze trzech lat.