dzieci
Walka o prawdę: dlaczego te dzieci musiały umrzeć
Od śmierci czteromiesięcznego Oskarka minęło ponad pół roku, ale biegli nie ustalili jeszcze przyczyny zgonu. Śledztwo w sprawie jego śmierci jest w zawieszeniu. Równolegle prokuratura bada, czy nie doszło do zaniedbań i złamania procedur w tej sprawie. – Wystąpię o dostęp do wyników kontroli w Warszawskim Centrum Pomocy Rodzinie, która uznała, że nie było nieprawidłowości, wbrew oczywistym faktom – mówi Magdalena Majkowska, pełnomocnik matki Oskarka. – W przypadku śmierci Kamilka także kontrole niczego nie wykazały, a śledztwo umorzono. Po szokujących zeznaniach, np. lekarzy, śledztwo ma szanse na wznowienie – mówi Magdalena Leszczyńska, pełnomocnik siostry Kamilka. – Walka o prawdę będzie długotrwała, ale odpowiedzialni muszą ponieść konsekwencje – mówią pełnomocnicy bliskich Kamilka i Oskarka.
Wypadek autobusu. Dzieci trafiły do szpitala
Pięciu nastolatków zostało hospitalizowanych po wypadku, do którego doszło w piątek w okolicach Pisza (woj. warmińsko-mazurskie), gdy autobus przewożący uczniów na wycieczkę zjechał z drogi krajowej nr 63 i wpadł do rowu. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.