Urodzony w Ciechanowcu, 8 maja 1932 r., Jerzy Nowicki już jako nastolatek zaczął działać w podziemiu niepodległościowym. Mając 16 lat, jesienią 1948 r., został żołnierzem 6. Partyzanckiej Brygady Wileńskiej Zrzeszenia Wolność i Niepodległość. Nadano mu pseudonim "Plastuś", przysięgę składał przed swoim dowódcą kpt. Władysławem Łukasiukiem ps. "Młot". Pełnił różne role: łącznika, wywiadowcy, w konspiracji wykorzystano też jego zdolności plastyczne i przez prawie dwa lata zajmował się też podrabianiem dokumentów.
- Mój ojciec zginął w Oświęcimiu w 1940 roku za udzielanie pomocy rodzinom żydowskim. Moja siostra była w ciąży, kiedy NKWD aresztowało ją i jej męża. Ślad po nich zaginął. Po wojnie za namową dziadka wstąpiłem do konspiracji kontynuującej walkę z okupantem sowieckim. Złożyłem przysięgę na leśnej polanie
- wspominał Nowicki w jednym z wywiadów.
Po transformacji ustrojowej Jerzy Nowicki wrócił w 1990 r. do Polski. Stworzył w kraju wiele dzieł, m.in. trzy jego obrazy zdobią wnętrze kościoła środowisk twórczych przy Placu Teatralnym w Warszawie.
Nowickiego pożegnał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki, który określił go jako cudownego człowieka, "który uczył miłości do Ojczyzny".
"Do końca życia otwarty był na ludzi, szczególnie dbał o kontakt z młodymi. To był zaszczyt Pana poznać. Spoczywaj w pokoju"
- napisał premier.
Dzisiaj zmarł kapitan Jerzy Nowicki ps. "Plastuś", żołnierz AK, Żołnierz Wyklęty, artysta-plastyk, cudowny Człowiek, który uczył miłości do Ojczyzny. Do końca życia otwarty był na ludzi, szczególnie dbał o kontakt z młodymi. To był zaszczyt Pana poznać. Spoczywaj w pokoju 🇵🇱 pic.twitter.com/6LEhCc9jx5
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 27, 2021
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk napisał na Twitterze, że Nowicki był człowiekiem "o wspaniałym sercu i wielkiej dobroci". "Cześć Jego Pamięci!" - dodał.
Jak podała Fundacja, w środę w parafii św. Patryka na Gocławiu odbędzie się Msza Święta w intencji zmarłego.