W nocy z wtorku na środę, szczególnie w jej pierwszej części, sen zakłócić mogą burze, głównie we wschodnim regionie kraju. Będzie to kontynuacja tych zjawisk meteorologicznych z wtorkowego popołudnia. - Opady już troszkę osłabną, do ok. 20 mm, porywy wiatru wciąż silne do 80 km/h, a miejscami w trakcie burz może także pojawiać się grad - powiedział Gawron.
Na pozostałym obszarze kraju - przelotne opady deszczu, może także zagrzmieć, jednak będą to jedynie niewielkie burze.
W drugiej połowie nocy pojawią się mgły, a widoczność spadnie do 300 m.
- Czeka nas kolejna ciepła noc
zapowiedział synoptyk. Temperatura minimalna w nocy będzie między 16 st. C na północnym zachodzie do 20 na południowym wschodzie. W obszarach podgórskich nieco chłodniej – ok. 14 st. C.
W środę rano początkowo zachmurzenie będzie małe i umiarkowane. - Później, w ciągu dnia, będzie miejscami wzrastać do dużego, a wraz ze wzrostem zachmurzenia pojawią się przelotne opady deszczu i burze - dodał. - Jutrzejsze burze mogą być znów gwałtowne - zaznaczył.