Ratownicy nawiązali kontakt wzrokowy i głosowy z jednym z dwóch górników poszukiwanych od sobotniego rana po wstrząsie w kopalni Bielszowice – poinformował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej.
W kopalni Bielszowice trwają poszukiwania dwóch górników zaginionych po porannym wstrząsie, do którego doszło 780 metrów pod ziemią. Wskutek wstrząsu doszło do obwału skał w wyrobisku na odcinku 50-60 m – przypuszczalnie gdzieś tam są zaginieni.
Przed godz. 17.00 przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia, poinformowali, że ratownikom górniczym udało się namierzyć w zwałowisku skalnym sygnał z lamp górniczych, używanych przez poszukiwanych. Według szacunków, były one 10-20 m od zastępów ratowniczych.
Jeden z górników na pewno przeżył to zdarzenie! Oby kolejne informacje były równie pozytywne...
- Nawiązano kontakt głosowy z jednym z górników. Udało mu się przekazać koc i wodę. Kontakt wzrokowy jest bardzo ograniczony, ale z relacji tego pracownika wynika, że widzi lampki górnicze ratowników
- powiedział rzecznik PGG Tomasz Głogowski.
Trudno ocenić, jak długo potrwa dotarcie do poszkodowanego oraz drugiego zaginionego - z nim nie ma na razie kontaktu, ale ratownicy odbierają sygnał z jego lampy górniczej. Akcja jest trudna pod względem technicznym – zaznaczają przedstawiciele kopalni.