Jak poinformowała w czwartek podkarpacka policja, funkcjonariusze w minioną środę pojechali na interwencję do jednego z domów w gminie Pruchnik.
- Zgodnie z nakazem wydanym przez Sąd Rejonowy w Jarosławiu mieli doprowadzić 47-latka do specjalistycznej placówki medycznej. W przeszłości funkcjonariusze podejmowali interwencje wobec 47-latka i jego 44-letniego brata
- podała policja.
Jak zaznaczono w notatce, kiedy policjanci przyjechali na miejsce, drzwi otworzyła matka braci. Kobieta została poinformowana o powodzie interwencji, został jej okazany nakaz doprowadzenia. Seniorka zaczęła się zachowywać agresywnie. Jak relacjonowała policja, wykrzykiwała wulgarne słowa, zażądała opuszczenia posesji przez mundurowych.
- Po chwili z mieszkania wyszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich trzymał w ręku siekierę, a drugi sztychówkę. Grozili policjantom pozbawieniem życia. Z uwagi na agresywne zachowanie braci, policjanci poprosili o dodatkowe wsparcie
- napisała policja.
Po przyjeździe policjantów wyposażonych m.in. w tarcze taktyczne i kamizelki ochronne, funkcjonariusze obezwładnili braci. W czasie interwencji mężczyźni próbowali atakować mundurowych m.in. siekierami, kosą, nożem, drewnianymi pałkami czy metalowymi prętami. Próbowali także oblewać ich wrzątkiem.
47-latek, zgodnie z dyspozycją sądu, został przekazany funkcjonariuszom wydziału konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Natomiast jego 44-letni brat trafił do szpitala.
W trakcie interwencji żadnemu z funkcjonariuszy nic się nie stało.
Braciom za napaść na funkcjonariuszy grozi do 10 lat pozbawienia wolności.