W Centrum Aktywności Społecznej zbierana jest m.in. żywność trwała, środki higieniczne, opatrunkowe, materace, karimaty, śpiwory. Na razie nie są przyjmowane ubrania. Pełna lista potrzebnych rzeczy znajduje się na stronie miasta: www.cas.bialystok.pl
Władze Białegostoku w sobotę po południu na konferencji prasowej zaapelowały do mieszkańców, by przynosili dary. Jak dodano, im szybciej dary zostaną zebrane, tym szybciej ruszy transport z pomocą humanitarną do Lwowa.
Jak mówił zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki, białostoczanie nie mogą być bierni wobec tego, co dzieje się na Ukrainie. - My jako białostoczanie nie możemy być bierni i nie jesteśmy bierni, ukazujemy naszą solidarność - mówił.
Rudnicki podkreślił, że ma "gorącą prośbę do białostoczan o pomoc i wsparcie". Jak mówił, pomoc trafi do cywilów przebywających w schronach i do wojska.
- Zależy nam, żeby ten transport wyruszył jak najszybciej
- mówił. - By to się stało, potrzebne jest jak największe zaangażowanie białostoczan, by przynosili jak najszybciej, jak najwięcej darów - zaapelował Rudnicki.
Jak mówił, to, kiedy transport ruszy, zależy od tego, jak szybko uda się zapełnić przygotowane do tego busy. Powiedział, że punkt działa od kilku godzin, a białostoczanie bardzo licznie przychodzą i zostawiają dary.
Punkty zbiórki darów mają ruszyć też od przyszłego tygodnia we wszystkich punktach urzędu miasta oraz w placówkach oświatowych.
Obecna na konferencji Kateryna Hatsko z Fundacji POLZA, która pomaga Ukraińcom i migrantom ze Wschodu, podziękowała wszystkim za wsparcie w ostatnich trzech dniach, którzy oferowali mieszkania, pomoc humanitarną. Mówiła, że pomoc będzie potrzebna na granicach, gdzie ludzie muszą czekać wiele godzin w kolejkach, a także w schronach. - Bardzo dziękujemy za to wszystko - mówiła.
Wolontariuszka fundacji Maria Zubenko mówiła, że ma już potwierdzone informacje, że gdy tylko transport darów będzie gotowy i trafi na granicę, zabrane zostaną dalej. Mówiła, że z ostatnich pozyskanych przez nią informacji wynika, że jest brak antybiotyków, a dla ludzi, którzy przebywają w schronach czy w piwnicach rzeczy ogrzewające jak śpiwory, koce.
Władze Białegostoku poinformowały też, że miasto jest w stanie przyjąć w sumie ponad 5,7 tys. uchodźców z Ukrainy. "Natomiast w ciągu 48 godzin, zgodnie z Krajowym Planem Zarządzania Kryzysowego, jesteśmy w stanie przygotować obiekt z ponad 80 miejscami noclegowymi, w którym mogą być zakwaterowani obywatele ukraińscy" - napisał w mediach społecznościowych prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.