Jak informowała policja, w miniony wtorek wieczorem na komendę w Iławie przyszła mieszkanka miasta, która przyniosła ze sobą przesyłkę nieznanego pochodzenia. Według relacji policjanta, do którego się zgłosiła, w momencie otwierania paczki usłyszał huk i doszło do "gwałtownego uwolnienia w pomieszczeniu nieznanej substancji".
Zarządzono natychmiastową ewakuację budynku. Funkcjonariuszowi, niegroźnie zranionemu w twarz, udzielono pomocy. Sprawdzenie budynku wykluczyło ryzyko skażenia czy zagrożenia pirotechnicznego i po kilku godzinach komenda wznowiła pracę.
Wokół samego opisu zdarzenia od początku narosły kontrowersje. Policja w oficjalnych komunikatach posługiwała się określeniem „gwałtowne rozszczelnienie" paczki, jednak nagranie ujawnione przez TV Republika wyraźnie pokazało eksplozję. Na opublikowanym przez stację wideo widać moment wybuchu.
Od tygodni interesują się mną Ukraińcy od paliw (bo ujawniłem, że dymają Polaków), teraz milicja kombinuje do czego mnie przyszyć żeby móc mnie legalnie słuchać i czytać. Wybuch na komendzie w Iławie sondowali do tematu "ruskich", żeby słuchać nie tylko mnie, ale i informatorów.… pic.twitter.com/c2zOCXs4bs
— Marcin Dobski (@szachmad) June 30, 2026
Zatrzymanie nadawcy
We wtorek policja poinformowała, że do zatrzymania 69-latka, podejrzewanego o związek ze zdarzeniem, doszło w minioną niedzielę w województwie śląskim.
Po zatrzymaniu mężczyzny funkcjonariusze przeszukali należące do niego mieszkanie i pomieszczenia gospodarcze. Znaleźli m.in. przedmioty wskazujące na jego udział w zdarzeniu, a także zabezpieczyli komputer oraz nośniki pamięci, pojemniki z nieznaną substancją, petardy i krzaki marihuany.
Zatrzymany usłyszał zarzuty związane z posiadaniem narkotyków, posługiwaniem się substancją, która „może sprowadzić niebezpieczeństwo" dla osób lub mienia, narażeniem innych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowaniem uszczerbku na zdrowiu.
„Znali się"
Jak przekazał rzecznik warmińsko-mazurskiej policji podkom. Tomasz Markowski, 69-latek potwierdził, że zna kobietę, do której trafiła paczka. Mężczyzna w części przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył wyjaśnienia, z których wynika, że przygotował przesyłkę, która trafiła do mieszkanki Iławy, a ostatecznie znalazła się w komendzie.
„Mężczyzna i kobieta znali się i najprawdopodobniej ta relacja była powodem tej decyzji, natomiast to wszystko jest ustalane w toku śledztwa" — powiedział Markowski.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Iławie aresztował we wtorek podejrzanego 69-latka na najbliższe trzy miesiące. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.