Jak powiedział oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Mariusz Chrzanowski, policjanci zatrzymali 37-letniego ojca, który w stanie nietrzeźwym zajmował się dwójką małych dzieci - wieku 2 i 4 lat.
Cała trójka przebywała na spacerze przy zbiorniku retencyjnym w Gdańsku Oruni.
"Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy okazało się, że ojciec dzieci miał trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu" - dodał Chrzanowski.
Mężczyzna był tak pijany, że świadkowie widzieli, jak dziecko wypadało mu z rąk.
Po zatrzymaniu nietrzeźwego ojca przez policję, maluchami zajęła się matka.
37-letni gdańszczanin po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Został objęty policyjnym dozorem.