O decyzji Sądu Apelacyjnego poinformowała w komunikacie Prokuratura Krajowa.
- napisano w komunikacie.
Zdaniem sądu, Ireneusz M. może utrudniać proces lub ukrywać się albo uciec za granicę kraju.
- czytamy w komunikacie.
11 sierpnia tego roku Sąd Apelacyjny oddalił wniosek o areszt dla Ireneusza M. "Sąd apelacyjny przede wszystkim zwrócił uwagę, że nie ma żadnych realnych dowodów, poza hipotetycznym założeniem, że oskarżony będzie starał się utrudniać postępowanie, czy też na przykład z uwagi na obawę przed wysoką karą będzie chciał zbiec" - tłumaczyła wówczas rzeczniczka SA sędzia Małgorzata Lamparska.
Sąd apelacyjny wskazał też, że "oskarżony przebywa w areszcie od ponad trzech lat, a nie można karą aresztu zastępować kary pozbawienia wolności".
O dokonanie zbrodni w Miłoszycach, oprócz Ireneusza M., prokurator oskarżył także Norberta B. Zdaniem śledczych obaj oskarżeni wyprowadzili 15-latkę z klubu, w którym odbywała się dyskoteka sylwestrowa. Obaj mężczyźni mieli - zdaniem prokuratury - użyć wobec Małgorzaty K. przemocy skutkującej licznymi obrażeniami.
Ponadto Ireneusz M. został oskarżony o gwałt na innej kobiecie w 2007 r. w Piekarach (Dolnośląskie).
Ireneuszowi M. w sprawie zbrodni miłoszyckiej postawiono zarzuty w czerwcu 2018 r. Przebywał wtedy w więzieniu skazany za inne przestępstwo. Norbert B. natomiast został zatrzymany pod koniec września 2018 r. W styczniu 2019 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uchylił decyzję sądu pierwszej instancji o przedłużeniu mu aresztu.
Obaj oskarżeni nie przyznają się do zarzutów.
W maju tego roku biegły z zakresu genetyki sądowej, który zeznawał w procesie Ireneusza M. i Norberta B. ocenił, że w próbkach biologicznych zabezpieczonych w śledztwie dot. zamordowania 15-latki znajdują się DNA należące do obu oskarżonych.
Jak mówił wówczas biegły, w ramach badań materiału zabezpieczonego w 1997 r. przeprowadzono m.in. identyfikację substancji w kierunku nasienia, badanie identyfikujące włosy do badań DNA. Z próbek wyizolowano materiał dowodowy i dokonano szacunkowej oceny ilości DNA, a następnie jego namnożenia. Badania były prowadzone współcześnie.
W badanych próbkach znajdowały się m.in. krew oraz składniki nasienia. "W badaniach uzyskano zestaw mieszaniny DNA Ireneusza M. i Norberta B.; uzyskano też czysty profil Norberta B." - powiedział biegły. Dodał, że dowód z badań genetycznych jest "ekstremalnie mocny".
W noc sylwestrową 31 grudnia 1996 r. piętnastolatka bawiła się z koleżankami w dyskotece w Miłoszycach pod Wrocławiem. W pewnej chwili wyszła przed budynek.
Kilkanaście godzin później znaleziono ją martwą na prywatnej posesji naprzeciwko dyskoteki. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.
Pierwotnie za zbrodnię w Miłoszycach skazano mieszkającego we Wrocławiu Tomasza Komendę, który spędził w więzieniu 18 lat. W maju 2018 r. Sąd Najwyższy - po wznowieniu postępowania - uniewinnił go.