Jak wynika z ustaleń portalu nadmorski24.pl, sprawa wyszła na jaw dzięki odpowiedzi władz Słupska na interpelację jednej z radnych. Zgodnie z tymi informacjami, nieautoryzowana aktywność w systemie trwała od 4 do 27 maja. Po wykryciu zagrożenia wyłączono link, który przekierowywał użytkowników na fałszywą stronę przygotowaną przez hakerów.
Miasto zapewnia, że przestępcy nie zdobyli innych wrażliwych danych, takich jak numery PESEL.
Jak przekazał sekretarz miasta Słupska Tomasz Czuczak, zaraz po wykryciu incydentu podjęto działania zaradcze. „Zmieniono hasła administracyjne oraz podjęto działania mające ograniczyć możliwość wystąpienia podobnych zdarzeń w przyszłości. Powiadomiliśmy odpowiednie organy. Sprawa została również zgłoszona do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych" - powiedział, cytowany przez portal.
Ta sama firma obsługuje oba miasta
Jak podaje nadmorski24.pl, system kart mieszkańca zarówno w Słupsku, jak i w Ustce obsługuje ta sama firma. To, dlaczego dane trafiły w ręce hakerów, ustala obecnie policja oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych.
Przy okazji tego incydentu eksperci przypominają, że podobne ataki zdarzają się coraz częściej. Jedną z najpopularniejszych metod jest phishing, czyli podszywanie się pod banki, urzędy lub inne instytucje w celu wyłudzenia danych oraz dostępu do kont i usług internetowych.
Dlatego każdy z nas powinien zachować czujność i zwracać uwagę na podejrzane wiadomości e-mail oraz strony internetowe. Warto sprawdzać adresy witryn, nie klikać w linki z niepewnych źródeł i nigdy nie podawać swoich danych logowania na stronach, co do których mamy jakiekolwiek wątpliwości.