Prokuratura Krajowa poinformowała pod koniec grudnia o umorzeniu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez prokurator Ewę Wrzosek. Chodzi o głośną akcję wysyłania do sądów w całej Polsce wniosków mających zablokować zmiany w mediach publicznych.
W komunikacie PK przyznano, że o ile działania Wrzosek stanowiły przekroczenie uprawnień, to podjęto decyzję o umorzeniu, ponieważ „społeczna szkodliwość czynu jest znikoma”.
Portal Niezalezna.pl jako pierwszy ujawnił, kto złożył podpis pod postanowieniem o umorzeniu.
"Prokurator Juliusz Rudak, referent postępowania w sprawie prok. Ewy Wrzosek, przygotował wniosek do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu. To oznacza, że zamierzał postawić jej zarzuty. Wniosek został jednak zablokowany, przez jego przełożonego - naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, prok. Dariusza Makowskiego. Następnie Makowski osobiście wydał decyzję o umorzeniu postępowania"
- informowaliśmy w styczniu.
Minęły trzy miesiące, a sprawa nie jest prawomocnie zakończona. Wręcz będzie ciąg dalszy. Jak bowiem ustalił portal Niezalezna.pl, postanowienie zaskarżył pełnomocnik… prokurator Ewy Wrzosek.
Zarzuca decyzji naruszenie prawa procesowego i materialnego poprzez przyjęcie, iż czyn stanowi czyn zabroniony, a następnie jego umorzenie ze względu na znikomy stopień społecznej szkodliwości. Zdaniem skarżącego nie doszło do popełnienia czynu zabronionego, a podstawa umorzenia powinna opierać się na przesłance z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. (brak znamion czynu zabronionego).
- przekazała nam dzisiaj prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
Jak dodała, „zażalenie wraz z aktami sprawy zostało przekazane do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, a do chwili obecnej nie wyznaczono terminu posiedzenia ani nie nadano sygnatury akt”.
Skontaktowaliśmy się jednak z mokotowskim sądem. Okazało się, że sprawa wpłynęła 5 marca br. i ma już nadaną sygnaturę. Trafiła do referatu sędzi Ewy Bałan-Gonciarz.