Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wojewoda mazowiecki chciał zablokować protest przed rosyjską ambasadą. Poniósł porażkę w sądzie

Wojewoda mazowiecki próbował zablokować zgromadzenie cykliczne przed ambasadą Federacji Rosyjskiej, które zaplanowano na 17 września - rocznicę sowieckiej agresji na Polskę. Ostatecznie, urzędnik premiera musiał uznać porażkę przed sądem.

17 września to wyjątkowo smutna rocznica w naszej historii. 87 lat temu Związek Sowiecki na podstawie podjętych wcześniej z niemiecką III Rzeszą porozumień dokonał agresji na broniącą się przed hitlerowskimi Niemcami Polskę. Kilka tygodni później, okupanci spod znaku swastyki oraz sierpa i młota podzielili terytorium Polski między siebie.

Sowiecka okupacja przyniosła kaźń milionom Polaków mieszkających głównie na wschodnich rubieżach II RP. Przyniosła mordy polskich oficerów i funkcjonariuszy w Katyniu, Miednoje i innych miejscach, wywózki tysięcy polskich obywateli, terror NKWD.

Od 2013 r. dzień ten świętowany jest jako Światowy Dzień Sybiraka.

Od lat środowiska patriotyczne organizują manifestacje pod ambasadą Federacji Rosyjskiej, przypominając o historycznych zbrodniach Sowietów i krwawym obliczu dzisiejszej Rosji.

Na przeszkodzie stanął jednak teraz wojewoda mazowiecki - Mariusz Frankowski z Koalicji Obywatelskiej. 

Frankowski postanowił nie uznawać wydarzenia organizowanego przez środowiska patriotyczne pod ambasadą za cykliczne.

Paweł Kryszczak z Ruchu Obrony Granic przekazał, że w tej sprawie złożono odwołanie do sądu. 

12 września Sąd Okręgowy w Warszawie podczas rozprawy uznał odwołanie organizatorów. Następnie od wyroku odwołał się wojewoda mazowiecki, jednak bezskutecznie. 

W efekcie zarejestrowane zostało na trzy najbliższe lata zgromadzenie cykliczne każdego 17 września przed budynkiem ambasady FR na Belwederskiej w Warszawie.

- Wojewoda zasłaniał się tym, że święto obchodzone 17 września, czyli Dzień Sybiraka nie jest nazywane w nazewnictwie świętem państwowym ani narodowym. Natomiast sama ustawa o zgromadzeniach, czy też szerzej przepisy polskiego prawa, nie definiują czym jest święto państwowe ani narodowe. Nie ma też takiego wymogu w ustawie o zgromadzeniach publicznych. Dzień Sybiraka jest takim dniem jak dzień wybuchu powstania w Getcie Warszawskim, kiedy też jest ustanowione zgromadzenie cykliczne. To wojewodzie nie przeszkadzało, a to ten sam wojewoda. Ten sam wojewoda jednocześnie nazywał w ubiegłym roku Dzień Sybiraka w wydanym przez siebie oświadczeniu świętem narodowym

- powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Paweł Kryszczak z ROG, organizator wydarzenia.

Ruch Obrony Granic zaprasza na protest "Agresja, nie wyzwolenie".

Odbędzie się on przed siedzibą ambasady Federacji Rosyjskiej przy ul. Belwederskiej 49 w Warszawie, 17 września 2026 r. Start o godzinie 18.00

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska