W weekend przed siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości odbyły się manifestacje przeciwko siłowej próbie przejęcia AWS przez Sławomira Cudaka, wskazanego przez Waldemara Żurka na zarządcę uczelni.
W budynku od siedmiu dni przebywa poseł PiS Maria Kurowska, uniemożliwiając nominatowi Żurka dostępu do gabinetu rektora uczelni. Jednocześnie do budynku nie są wpuszczani posłowie z jedzeniem, wodą i lekami dla posłanki Kurowskiej. Od drzwi "odbili się" m.in. Mariusz Gosek i Antoni Macierewicz. Nie udało się wejść także prawowitemu rektorowi, Michałowi Sopińskiemu.
Dziś TV Republika przedstawiła rozmowę, do jakiej doszło między poseł Kurowską a Sławomirem Cudakiem, z której wynikało, że mężczyzna próbował wejść, także podstępem do gabinetu rektora AWS.
Ok. 12.30 TV Republika podała informację, że "Cudak włamał się do gabinetu rektora AWS".
Na nagraniu dokonanym przez Marię Kurowską widać Sławomira Cudaka siedzącego za biurkiem i rozmawiającego przez telefon.
- W pewnym momencie błysnęło światło, odwracam się i widzę, że z drugiej strony drzwi, w gabinecie jest pan Sławomir Cudak. Zdumiona popatrzyłam, on szybciutko poszedł do swojego gabinetu i zanim zdążyłam wziąć komórkę, on sobie rozmawia i cieszy się, że on jest rektorem tylko dlatego, że wszedł do gabinetu. Rektorem nie jest się wtedy, gdy wchodzi się do czyjegoś gabinetu. Rektorem jest się wtedy, gdy zgodnie z prawem zostało się powołanym. Kończą się teraz pewne sprawy, a zaczynają się nowe. Zobaczcie, jak ten człowiek się cieszy, że zdobył twierdzę
- mówiła posłanka.
Przyznała, że nie wie, w jaki sposób Sławomir Cudak dostał się w to miejsce. Wskazała, że są dwa sekretariaty.
- On w zasadzie chyba usiadł w sekretariacie - stwierdziła posłanka Kurowska.
TV Republika początkowo przekazywała, że z pomocą służb "rozebrano fragment ściany", by Sławomir Cudak wszedł do gabinetu. Następnie, stacja podała, że prawdopodobna droga wiodła przez "pokój socjalny, salę senatu uczelni i balkony".