Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Włamywacze wpadli w głupi sposób

Trzymiesięczny areszt zastosował sąd wobec dwóch mieszkańców Katowic podejrzanych o włamania do domów na terenie powiatu krasnostawskiego (Lubelskie). Zostali oni zatrzymani po tym, jak jeden z nich po pijanemu wjechał autem do rowu. W porzuconym pojeździe znaleziono kominiarki i wiatrówkę.

Autor:

Jak poinformował kom. Piotr Wasilewski z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie, do zatrzymania mężczyzn doszło po tym, jak kierujący renault wjechał do rowu w poniedziałek przy ul. Kościuszki w Krasnymstawie, a następnie wraz z pasażerem uciekł z miejsca zdarzenia, zabierając ze sobą tablice rejestracyjne auta, aby uniemożliwić identyfikację.

"Będący w pobliżu policjanci kilka minut od zdarzenia zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy odpowiadali rysopisom podanym w zgłoszeniu. Okazali się nimi mieszkańcy Katowic – obydwaj nietrzeźwi. Okazało się również, że w porzuconym samochodzie mają szereg przedmiotów, które mogą służyć do popełniania przestępstw”

– przekazał kom. Wasilewski.

Funkcjonariusze ustalili, że autem kierował 32-letni mieszkaniec Katowic, który miał w organizmie prawie promil alkoholu. Z dotychczasowych informacji wynika, że mężczyźni przyjechali na teren powiatu krasnostawskiego na cztery dni i zatrzymali się w jednej z kwater agroturystycznych.

"Nie była to ich pierwsza wycieczka w te rejony. Powiat krasnostawski odwiedzili także w marcu i dwa razy w kwietniu. Mundurowi ustalili, iż podczas tych wizyt dokonali pięciu włamań do domów, skąd kradli pieniądze i biżuterię”

– wyjaśnił komisarz.

Policjanci ustalają, czy podejrzani mają na swoim koncie inne przestępstwa. prokurator przedstawił im zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem. Sąd zastosował wobec nich trzymiesięczny areszt.

Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat więzienia.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej