We wtorek sędzia Katarzyna Bień z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli zdecydowała, że Adam Borowski ma trafić do więzienia na sześć miesięcy. W sprawie chodzi o krytykę Romana Giertcha, która padła na antenie Telewizji Republika. Obrońca Borowskiego, mec. Krzysztof Wąsowski, zapowiedział złożenie zażalenie na dzisiejsze postanowienie sądu.
Decyzja warszawskiego sądu wywołała falę oburzenia. Solidarność z Borowskim deklarują prawicowi działacze, w tym Kluby Gazety Polskiej, oraz politycy. Głos w sprawie zabrał m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
"System Tuska przekracza kolejną granicę! Skandal - więzienie za poglądy dla starszego działacza opozycji antykomunistycznej, Adama Borowskiego"
– napisał na platformie X.
Jak stwierdził, "nadgorliwość niektórych sędziów, chcących przypodobać się rządowi Tuska, jest charakterystyczna dla czasów, w których żyjemy". - Wolności słowa w Polsce już nie ma - ocenił.
I dodał: "Tusk wyzywał nas bezpodstawnie od „seryjnych zabójców kobiet” – czy kiedykolwiek został za te kłamliwe słowa skazany?".
System Tuska przekracza kolejną granicę❗️ Skandal – więzienie za poglądy dla starszego działacza opozycji antykomunistycznej, Adama Borowskiego❗️
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) March 24, 2026
Nadgorliwość niektórych sędziów, chcących przypodobać się rządowi Tuska, jest charakterystyczna dla czasów, w których żyjemy. Wolności…
Przypomnijmy, że przewodnicząca Klubu "GP" w Piotrkowie Trybunalskim Beata Dróżdż zapowiedziała protesty po wtorkowej decyzji sądu. - Chyba wszyscy wiemy, jakie jest nasze zadanie ws. Adama Borowskiego, bo on jest symbolem walki z reżimem Tuska - stwierdziła.