O godz. 12 z Placu Zamkowego w Warszawie wystartowała wielotysięczna manifestacja sprzeciwu wobec polityki rządu Donalda Tuska. NSZZ „Solidarność”, który jest organizatorem wydarzenia, chce też w ten sposób wysłać jasny sygnał do senatorów, aby nie blokowali wniosku prezydenta Karola Nawrockiego o ogólnokrajowe referendum ws. polityki klimatycznej UE.
W manifestacji, obok środowisk związkowych, biorą również udział Kluby "Gazety Polskiej" i inne środowiska patriotyczne.
- Dzisiejsza demonstracja jest wsparciem dla prezydenta i całej inicjatywy. Ceny energii, które są powodowane regulacjami UE są nie do zaakceptowania i w ten czy inny sposób musimy to zmienić, bo inaczej Polska gospodarka po prostu stanie się absolutnie peryferyjna nie tylko na świecie i w Europie. Jesteśmy tu też z powodu protestu przeciwko rządowi Donalda Tuska, który jest rządem działającym wbrew polskim interesom na wielu polach
- powiedział w rozmowie z niezalezna.pl uczestniczący w manifestacji były pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, Piotr Naimski.
- Bardzo ważne jest prowadzenie poważnej, otwartej, merytorycznej dyskusji w Polsce na temat stanu gospodarki, unijnej polityki klimatycznej i jej szkodliwości. Jeżeli tego nie zrobimy w taki sposób, to będziemy mieli kłopot z wydostaniem się z tej matni. Potrzebujemy wsparcia większości, a najlepiej wszystkich polskich patriotów - dodał.