Zdaniem politolog i historyk z Centrum Badań Holokaustu Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Agnieszki Zajączkowskiej-Drożdż temat II wojny światowej jest w szkołach traktowany bardzo pobieżnie, a świadomość historyczna - szczególnie wśród młodych - znikoma.
Jak oceniła Zajączkowska-Drożdż, dla najmłodszego pokolenia - tego, które nie pamięta opowieści dziadków i pradziadków o II wojnie światowej, muszą zostać stworzone nowe metody nauczania.
- Młodzi potrzebują kogoś, kto opowie im o tragedii II wojny światowej. Oni nie pamiętają nawet okresu PRL. Dla nich Holokaust to bardzo odległa historia - powiedziała Zajączkowska-Drożdż.
Według niej Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu jest bardzo dobrą okazją, by na nowo podjąć dyskusję o edukacji o Holokauście w Polsce.
Jak stwierdziła, ważne jest, by w te uroczystości angażować jak najwięcej osób, by Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu był obchodzony również na poziomie lokalnym.
- Uczestnictwo w tego typu wydarzeniach powinno być równocześnie manifestacją naszej niezgody na ksenofobię, rasizm i antysemityzm - dodała.
Zdaniem badaczki dyskusje o Holokauście pojawiają się w polskiej przestrzeni publicznej niemal wyłącznie, jako reakcja na okoliczność, w której uznajemy, że ktoś nas obraził lub nadszarpnął nasze dobre imię - jako reakcja obronna.
W jej opinii Polacy powinni poświęcić więcej energii m.in. na "budowanie otwartego, mądrego społeczeństwa, które zna swoją historię".