Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

W Wenezueli uratowano mężczyznę po ponad tygodniu od trzęsień ziemi

Po przeszło tygodniu uwięzienia pod rumowiskiem budynku zniszczonego podczas serii trzęsień ziemi w Wenezueli, Hernan Gil został odnaleziony żywy i wydobyty dzięki wspólnej akcji ratowników z kilku krajów. Informację o zakończonej sukcesem operacji przekazały w czwartek zarówno kostarykański oddział Czerwonego Krzyża, jak i przedstawiciele władz w Caracas. Mężczyzna, gdy został odnaleziony, prosił ratowników, by nie mówili jego żonie, że żyje.

„Hernan jest na powierzchni! Po 114 godzinach nieprzerwanych wysiłków i ponad siedmiu dniach od trzęsień ziemi, Hernan został uratowany i znajduje się już w karetce Wenezuelskiego Czerwonego Krzyża. Zrobiliśmy to!”

– napisano w komunikacie Kostarykańskiego Czerwonego Krzyża.

Oprócz członków tej organizacji, w akcji uczestniczyli również ratownicy z Portugalii, USA, Chile, Salwadoru, Meksyku i Wenezueli. Około 40-letni mężczyzna był przytomny, utrzymywano z nim kontakt, podawano wodę i odżywiano go, ale wydostanie go na powierzchnię spod ton gruzów zawalonego centrum handlowego było skomplikowane i czasochłonne.

Sukces ogłosił też prezydent Salwadoru Nayib Bukele, który wcześniej relacjonował wysiłki ekip. Bukele wyjaśnił, że ratownicy zmagali się z „wyjątkowo niestabilną konstrukcją, wstrząsami wtórnymi, kolejnymi zawaleniami i koniecznością otwarcia nowego tunelu”, aby wydostać mężczyznę.

Gil pracował jako nocny dozorca i podczas trzęsień ziemi schronił się w swojej budce strażniczej. Choć zawalił się budynek nad nim, niewielka budka wytrzymała i ochroniła 40-latka. – Gdy go znaleźliśmy, poprosił, żebyśmy nie mówili jego żonie, że żyje, na wypadek, gdyby nie udało mu się wydostać – powiedział agencji AP kostarykański ratownik Minyar Collado.

Żona mężczyzny przyznała, że przez kilka dni żyła w niepewności, nie wiedząc, co się z nim stało. Wiadomość o jego odnalezieniu była dla niej „promieniem światła pośród ciemności”. Para ma dwoje dzieci w wieku ośmiu i 10 lat – podała AP.

O uratowaniu Gila poinformowała również pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez, dziękując za pomoc ekipom z kraju i zagranicy. Wiceszef wenezuelskiej dyplomacji Oliver Blanco ocenił wydostanie mężczyzny po prawie ośmiu dniach od trzęsień ziemi jako „prawdziwy cud, który dodaje otuchy całej Wenezueli”.

Komentatorzy podkreślają, że takie przypadki zdarzają się rzadko, a szanse na przeżycie tak wielu dni pod gruzami są niewielkie. Argentyński portal Infobae uznał uratowanie Gila za „wyjątek w środku katastrofy” i podkreślił, że akcje ratunkowe dobiegają końca, a ekipy zaczynają już opuszczać miejsce kataklizmu.

Oficjalny bilans zabitych w podwójnym trzęsieniu ziemi z 24 czerwca wzrósł w środę do 2295, a ponad 11 tys. osób jest rannych – przekazały władze Wenezueli. Eksperci obawiają się, że ostateczna liczba ofiar śmiertelnych będzie znacznie wyższa. ONZ szacowała liczbę zaginionych na ponad 50 tys. Na nieoficjalnych stronach internetowych ze zgłoszeniami o zaginionych widniało w czwartek około 40 tys. nazwisk. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska