Tegoroczna główna edycja CPAC odbyła się w teksańskim Dallas. Na miejscu obecni byli konserwatyści z całego świata. Obecna była również TV Republika, a prezes stacji - Tomasz Sakiewicz, jak i dyrektor programowy - Michał Rachoń, zabierali głos podczas wydarzenia.
"Europa obraża się na USA"
Red. Michał Rachoń w swoim porannym programie na antenie Republiki relacjonował dziś wydarzenia minionego tygodnia - w związku z konferencją CPAC.
Jesteśmy w samym centrum ważnych spraw. W zasadzie, przekonaliśmy się o tym w ciągu ostatniego tygodnia. W zeszłym tygodniu, co widać po fenomenalnych wynikach oglądalności, Państwo oglądali nasze relacje z Teksasu, gdzie trwała konferencja CPAC. Jest to główne miejsce debat, dyskusji, ruchu konserwatywnego w USA. Wszyscy prezydenci konserwatywni USA tam byli, przemawiali. Razem z CPAC budowali swoją polityczną tożsamość.
– mówił.
Jak przypomniał: "Ronald Reagan był pierwszym z tych, bardzo zasłużony dla obalenia sowieckiego reżimu w Polsce w latach 80., kiedy z nadzieją patrzyliśmy na wolny świat. Byliśmy trochę w tej samej sytuacji, w jakiej dziś są Persowie, patrząc na totalitarny reżim, który nimi rządzi".
I dodał - "my byliśmy w takiej sytuacji w latach 80., patrząc na USA Ronalda Reagana, patrząc na świeczki zapalane w oknach Białego Domu po to, żeby wysłać słowa otuchy i to przesłanie wolności z Waszyngtonu do Warszawy. W Polsce miało to wtedy ogromne znaczenie i Polska dziś jest państwem wolnym. Może dziś próbować kształtować również ten międzynarodowy sposób myślenia o sprawach fundamentalnych".
Polska ma znaczenie - w tym sensie obecność polskich polityków, polskiej, konserwatywnej stacji telewizyjnej tam na miejscu miała sens. Było to widać w co najmniej kilku wystąpieniach, które dotyczyły spraw dla nas fundamentalnych - związanych z bezpieczeństwem.
– podkreślił.
Rachoń zaznaczył, że "w Stanach Zjednoczonych odbywa się dyskusja dotycząca tego, co zrobić z Europą, która obraża się na USA, z Europą, która chce budować autonomię strategiczną, z Europą, która chce koniecznie zapomnieć, że jej wolność wynika właśnie z tego, że USA włączyły się najpierw w dwie wojny światowe, pomogły je wygrać cywilizacji Zachodu, a potem pomogły wygrać Zimną Wojnę. Bez Stanów Zjednoczonych Europa stałaby się w całości sowieckim skansenem, zgodnie z tymi planami, które Sowieci budowali".