Posłowie Platformy Obywatelskiej nie poparli Krajowego Planu Odbudowy, dzięki któremu do Polski trafią ogromne unijne fundusze.
Jeśli chodzi o głosowanie, to patrząc na media, nie powinniśmy spodziewać się cudów. Jeden z takich znanych korespondentów prasy niemieckojęzycznej w Polsce, pisał w bardzo negatywnym tonie, że to kapitulacja Unii. To jest część pisofobów notorycznych, którzy nie zmienią swojego stanowiska
- mówił Zdzisław Krasnodębski.
Okazuje się, że w Brukseli politycy PO, którzy należą do frakcji EPL nie pochwalili się stanowiskiem swojej partii w Polsce.
W kuluarach Platforma Obywatelska się nie chwaliła swoim stanowiskiem, ale informowanie w kuluarach przynosi pewne efekty. Najbardziej charakterystyczne było to, tak jak w Polsce podzieliła się opozycja i zaczęła dyskutować między sobą, to ma oczywiście swoje odbicie na poziomie instytucji unijnych. Posłowie Lewicy, z którymi spotykamy się w parlamencie, bardzo krytycznie wypowiadali się o stanowisku PO, podkreślając swoją odpowiedzialność i słuszność swojej decyzji
- mówił gość Katarzyny Gójskiej.
Myślę, że to jest pierwszy taki mocny sygnał płynący do posłów z innych grup politycznych, że polska opozycja w niektórych sytuacjach ma zupełnie inne zdanie, a Platforma blokuje bardzo ważne decyzje
- dodał.
To nie jest tak, że Platforma informuje o swoim stanowisku w Polsce i o swoich motywach. Oni na forum parlamentu zawsze prezentują stanowisko mainstreamowe. Nie przypuszczam, żeby informowali, że zamierzają zatrzymać cały proces, wymusić na rządzie jakieś ustępstwa. Nie sądzę, żeby oni (tę decyzję-red.) uzgadniali. Podczas posiedzeń plenarnych zawsze prezentują się zgodnie z narracją swojej grupy
- podkreślił prof. Krasnodębski.