Jak poinformowała w czwartek Straż Miejska Miasta Poznania, podczas kontroli miejsc bytowania osób bezdomnych na terenie Grunwaldu, strażnicy miejscy zauważyli mężczyznę siedzącego na progu budynku.
"Mężczyzna trząsł się z zimna, a kontakt z nim był utrudniony. Do czasu przybycia Zespołu Ratownictwa Medycznego strażnicy okryli go kocem termicznym i wprowadzili do wnętrza budynku. Okazało się, mężczyzna ten nie ma domu, a do Poznania trafił na początku grudnia. Przyjechał z południa kraju i do tej pory nie mógł znaleźć żadnego lokum. Tym razem pomoc przyszła w porę – mężczyzna został zabrany do szpitala"
– podała straż miejska.
Strażnicy przypomnieli, że w okresie jesienno–zimowym kontrole miejsc bytowania osób bezdomnych są bardzo ważne z uwagi na zagrożenie spowodowane występowaniem niskich temperatur. Przebywanie w miejscach nieogrzewanych może doprowadzić do wychłodzenia organizmu, a w konsekwencji nawet do śmierci. Stosowanie prowizorycznych pieców jest równie niebezpieczne, gdyż grozi zaczadzeniem.
"W całym mieście trwają kontrole miejsc przebywania osób bezdomnych. Strażnicy miejscy oraz pracownicy socjalni MOPR, wyposażeni w pakiety żywnościowe, docierają do wszystkich osób koczujących w miejscach nieogrzewanych. Podczas kontroli, zastane osoby rozpytywane są o samopoczucie oraz przekazywane są maseczki i niezbędne informacje związane z panującą epidemią COVID-19. Wszyscy otrzymują ulotki informujące o możliwej do uzyskania pomocy socjalnej"
– wskazała straż miejska.
Interwencja straży miejskiej na Grunwaldzie w związku z pomocą osobom wychłodzonym, to już kolejna, do której doszło w ostatnim czasie. O uratowaniu mężczyzny od śmierci z wychłodzenia strażnicy informowali także w miniony weekend.