Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ukazał się kolejny spot o Polsce. Hasło z niemieckiego dyskontu odzieżowego i podejrzenia o stosowanie AI

Polska Organizacja Turystyczna wypuściła drugi, z zapowiadanych trzech, spotów mających promować Polskę na świecie. W sieci znów wybuchło oburzenie na projekt, który łącznie ma kosztować Polaków 7 mln zł. Padły podejrzenia, że użyta została sztuczna inteligencja, a hasło zostało zapożyczone... z kampanii niemieckiego dyskontu odzieżowego.

Polska Organizacja Turystyczna na kampanię promującą Polskę za granicą przeznaczyła 7 mln zł. Podatnicy jednak nie są zadowoleni z efektów, które można już było zobaczyć w dwóch z trzech zaprezentowanych spotów.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Aktor przebrany za Mikołaja Kopernika, który we wcześniejszym spocie miał uosabiać Fryderyka Chopina, przedstawia tym razem Pomorze. Symbolem jest Gdańsk, Lech Wałęsa i gofry na... sopockim molo, których nikt z występujących nie je.

AI i hasło z niemieckiego dyskontu

W sieci pojawiły się oskarżenia, że używano sztucznej inteligencji do wygenerowania części obrazów. Takie podejrzenie padło przy fragmencie, gdzie widzimy byłego prezydenta. Jednak na nagraniach z tworzenia tego dzieła okazuje się, że Wałęsa jest prawdziwy, ale gdańskie tło zostało wstawione później, bo całość była nagrywana w studiu na tle zielonej płachty.

Krytyka płynie także z obozu rządzącego. Anna Maria Żukowska zwróciła uwagę, że hasło całej kampanii promocyjnej jest zapożyczone z reklam sieci niemieckiego dyskontu odzieżowego.

"Właśnie, słuchając reklam w radiu, uświadomiłam sobie, że hasło “więcej niż się spodziewasz” zerżnęliście od KiK Myśleliście, że jak przetłumaczycie na angielski, to nikt się nie pokapuje? Czyli Polska jest przedstawiana tak jak tania marka niemieckich dyskontów tekstylnych. 20 gospodarka świata…"

- napisała polityk Lewicy.

Zwróciła także uwagę na charakteryzację.

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska