Wczoraj w godzinach popołudniowych prezydent Karol Nawrocki wrócił do kraju z wizyty we Włoszech, gdzie wziął udział w ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Będąc we Włoszech, spotkał się m.in. z premier tego kraju - Giorgią Meloni. Odbył się rozmów z innymi politykami, o czym mówił podczas konferencji prasowej.
Jednak fakt, że prezydent Nawrocki rozmawia z zagranicznymi sojusznikami wyraźnie nie podoba się politykom koalicji rządzącej. Tomasz Trela, poseł Lewicy napisał na platformie X: "Batyr chwali się listą spotkanych osób, jak nastolatek autografami w pamiętniku. Największy sukces półrocza to bycie zauważonym na Igrzyskach Olimpijskich. Istne złoto!". Takim komentarzem opatrzył fragment z briefingu Karola Nawrockiego.
Batyr chwali się listą spotkanych osób, jak nastolatek autografami w pamiętniku. Największy sukces półrocza to bycie zauważonym na Igrzyskach Olimpijskich. Istne złoto! pic.twitter.com/25Z2FxEHV3
— Tomasz Trela (@poselTTrela) February 8, 2026
Na wpis Treli zareagował poseł PiS, Jan Kanthak. "Twój max to spotkanie z czarzastym i pokazywanie mu jak ma głosować. Przegrywie" - kontrował.
W odpowiedzi, Trela wysmarował: "Chłopaku, przestań już pić. Prawda jest taka, że jak mnie widzisz w Sejmie, to uciekasz na drugą stronę. Kozak w necie, p…a w świecie - pasuje do ciebie, jak do Zbycha - miękiszon z małą fujarką".
Chłopaku, przestań już pić. Prawda jest taka, że jak mnie widzisz w Sejmie, to uciekasz na drugą stronę. Kozak w necie, p…a w świecie - pasuje do ciebie, jak do Zbycha - miękiszon z małą fujarką.
— Tomasz Trela (@poselTTrela) February 8, 2026
Trela płynie dalej
Na tym jednak nie zakończył. W jego poniedziałkowej rozmowie z "Super Expressem" poruszony został temat nadchodzącej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wśród tematów, które mają zostać poruszone w najbliższą środę znajdują się "wschodnie kontakty" Włodzimierza Czarzastego, co jest echem ustaleń "Gazety Polskiej".
Wywołało to frustrację środowiska rządzącego. W tym Treli, który powiedział dziś: "mam dla Karola Nawrockiego radę. Nie wiem, czy powinienem to mówić, ale to jest dobra rada. Panie Karolu, jak pan zacznie zaczepiać pana Włodzimierza, to pan dostanie lewym, prawym sierpem, pan się położy i pan nie wstanie po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, tak jak dostał pan od premiera Donalda Tuska na Radzie Gabinetowej i zwołał pan ją na razie dwa razy – pierwszy i ostatni".
Dalej stwierdził: "proszę tego nie robić, dlatego że Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest od tego, żeby rozmawiać o sprawach bezpieczeństwa naszego kraju".
Słowa polityka Lewicy spotkały się z reakcją prowadzącej.
"Panie pośle, muszę zareagować. Groźby wobec pana prezydenta – nie przystoi w programie publicystycznym" – wtrąciła Kamila Biedrzycka.
Na co Trela: "Przecież nikt nie będzie go bił".
"To czym jest lewy sierpowy?" – dopytywała dziennikarka.
"Lewy sierpowy w nomenklaturze politycznej to jest tak dosadne stwierdzenie i tak dosadne użycie argumentów, że człowiek, który wysuwa jakieś działo nie jest w stanie po tym się podnieść. I doskonale o tym wiemy"
– szedł w zaparte Trela.