Prowadzący Michał Rachoń zapytał Tomasza Sakiewicza, czy jego zdaniem sprawa Mariana Banasia jest problemem dla Zjednoczonej Prawicy.
W tym sensie, że wezwano go do dymisji już nie - zrobili co mogli. Jest problemem w tym sensie, że wywołuje negatywne doniesienia medialne
- ocenił Tomasz Sakiewicz.
Myślę, że nastąpiło niedogadanie. Marian Banaś chciał rzeczywiście podać się do dymisji, ale PiS-owi tak bardzo zależało, żeby to zrobił, że naciskano na to, ale wywołało to odwrotny skutek
- dodał redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".
Następnie zastanawiano się, na ile obecna sytuacja jest na rękę opozycji, czy stanie ona nagle po stronie Mariana Banasia i "będzie trzymać za niego kciuki"?
Będzie trzymać kciuki, żeby ten problem jak najbardziej narastał. Tylko nie biorą oni pod uwagę, że zaraz to samo będzie się działo z marszałkiem Senatu, Tomaszem Grodzkim. Nim też interesuje się Centralne Biuro Antykorupcyjne
- przypomniał Sakiewicz.