Tegoroczna główna edycja CPAC odbywa się w teksańskim Dallas. Na miejscu obecni byli konserwatyści z całego świata, w tym szeroka reprezentacja Telewizji Republika. W wydaniu specjalnym o kulisach konferencji oraz kondycji relacji polskiego rządu z obecną administracją w Waszyngtonie rozmawiali Tomasz Sakiewicz, Michał Rachoń oraz Jarosław Olechowski.
Jak przypomniał dyrektor programowy, wicepremier Radosław Sikorski próbował dostać się na tę konferencję w ubiegłym roku. - Musiał się jednak stąd ewakuować po ruchomych schodach, bo nie został tu przyjęty - wspomniał.
Przekazał, że spotkał wówczas ministra Sikorskiego na zapleczu konferencji CPAC. - Ja się do niego nie odzywałem, ale on - wałęsając się przy kawie - pytał, czy powstanie kolejny „Reset”. Tak, będzie kolejny „Reset” panie premierze. I tak, będą w nim pokazane kolejne nieznane dokumenty i elementy pańskiej prorosyjskiej polityki, którą pan żwawo prowadził - przyznał na antenie.
- Pan premier Sikorski, prowadząc antyamerykańską politykę, jest zdziwiony, że tutaj na miejscu tego nie rozumieją. My w Polsce rozumiemy z tego znacznie więcej. To nie jest przypadek, że ci sami, którzy podpisywali umowy FSB-SKW, ci sami, którzy kłamali w tej sprawie przez lata, ci sami, którzy realizowali tę politykę i ci sami, którzy pisali o Rosji jako jedynym kraju, z którym Polska może budować strategiczny sojusz - w tej jednej konkretnej sprawie odkrywają karty
- ocenił dziennikarz.
Prezes stacji przypomniał o „dobrej zasadzie w dyplomacji, której może pan minister Sikorski się w końcu nauczy”. - Jak chcesz zjeść obiad, nie obrażaj właściciela restauracji. W tej restauracji pan Sikorski ma takie zdjęcie w witrynce „tych klientów nie obsługujemy”. Zdaje się, że ta tablica ze zdjęciami polskich polityków jest znacznie obszerniejsza - wskazał Sakiewicz.
Rachoń - wracając do relacji Warszawa-Waszyngton - ocenił:
„jeszcze na początku rządów Donalda Tuska, wewnątrz amerykańskiej administracji istniało przeświadczenie, że możliwe jest […] dogadanie się z polskim rządem. Że może w tej Polsce się kłócą, ale zawsze w kwestiach bezpieczeństwa i polityki transatlantyckiej było porozumienie”.
- W tej chwili jest dokładnie odwrotnie. Widzą, że tak nie jest - podkreślił.
Zdaniem Sakiewicza, „polskie władze nigdy oficjalnie nie atakowały sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi”. - To pojawiło się po raz pierwszy - wskazał.