W połowie kwietnia w Prokuraturze Krajowej miało miejsce wydarzenie, które przeszło niemal niezauważone. Odbyła się uroczystość wręczenia medalu „Zasłużony dla Prokuratury Rzeczypospolitej Polskiej”, a także nominacji asesorskich i prokuratorskich. Te ostatnie dotyczyły wyłącznie pierwszych stanowisk, czyli do prokuratur rejonowych.

"Prokuratura musi być wewnętrznie silna, a Wy stanowicie krwioobieg tej siły. Ogromna nadzieja pokładana jest w młodych prokuratorach"
- mówił prokurator generalny Waldemar Żurek, którego na zdjęciu z uroczystości widać stojącego obok Dariusza Korneluka, obecnie zarządzającego Prokuraturą Krajową.
Najciekawsze jednak okazuje się, to... czego zabrakło!
Wnioski Korneluka
"W pierwotnych założeniach ta uroczystość miała być huczniejsza, a lista awansów znacznie dłuższa. Tak się jednak nie stało i to zrodziło rozmaite spekulacje"
- twierdzi jeden z rozmówców Niezalezna.pl
Ustaliliśmy, że Korneluk przygotował wiele wniosków o nadanie tytułów różnych szczebli prokuratury: okręgowej, regionalnej, nawet krajowej. Wśród kandydatów do awansu nie brakowało znanych nazwisk. Nieoficjalnie: chociażby Małgorzata Adamajtys, obecnie szefowa Prokuratury Regionalnej w Warszawie.
"Ale Żurek tych kwitów nie podpisał. Dlatego impreza była dość skromna. Mało tego, nawet nie przekazał Kornelukowi informacji, kiedy to zrobi i czy w ogóle podpisze nominacje" - słyszymy.
Żurek zwleka
Spróbowaliśmy zweryfikować te informacje. Po raz pierwszy zapytaliśmy o to jeszcze pod koniec kwietnia i częściowo uzyskaliśmy potwierdzenie.
"Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk przekazał Prokuratorowi Generalnemu wnioski o powołanie prokuratorów na wyższe stanowiska służbowe. Wnioski te nie zostały dotychczas rozpoznane przez Prokuratora Generalnego. Na tym etapie nie udzielamy szczegółowych informacji dotyczących liczby i treści wniosków ani prokuratorów nimi objętych"
- odpowiedziała mailowo prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego.
Natomiast w rozmowie telefonicznej przekonywała:
"podpisane zostały wnioski na pierwsze stopnie prokuratorskie, a pozostałe są u Prokuratora Generalnego. Wstępne informacje są, że będą w maju wręczane".
Minęły jednak kolejne tygodnie, maj jest na finiszy i... cisza. Gdy w miniony poniedziałek ponownie o to zapytaliśmy, prok. Adamiak stwierdziła, że sytuacja się nie zmieniła.
A na "korytarzach" w prokuraturze aż huczy od plotek o przyczynach takiej sytuacji. Niektórzy wprost mówią o rywalizacji na wpływy. Inni z kolei wskazują na osobiste animozje, które narastają.
Awans Wrzosek
Spekulacje rozgrzały z jeszcze większą mocą po zdumiewającej decyzji Żurka, który z prok. Ewy Wrzosek (radcy w resorcie sprawiedliwości) zrobił szefową zespołu śledczego, który ma zająć się dziennikarzami Telewizji Republika.
To postawiło Korneluka w bardzo niezręcznej sytuacji, a zaledwie przedwczoraj udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej", w którym zapewniał:
"Nigdzie jednak nie znajdzie pan przykładu delegacji o dwa szczeble prokuratora prokuratury rejonowej, co było nagminne. Teraz prokurator rejonowy może być delegowany co najwyżej do okręgu. Tam zdobywa kolejne doświadczenia i ma możliwość awansowania na równych zasadach ze wszystkimi".
Tymczasem Wrzosek ma tytuł prokuratora prokuratury rejonowej i awansowała właśnie o dwa szczeble. Na dodatek - decyzje podjął Żurek, a nie Korneluk, choć to on teoretycznie zarządza PK.
"Co też może być przejaw braku zaufania lub demonstracją" - podkreśla jeden z rozmówców.
Nie można też zapominać, że Wrzosek jest prokuratorem ukaranym dyscyplinarnie.