Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Tadeusz Duda był znany policji. Rodzina ze Starej Wsi była objęta Niebieską Kartą!

Mija kolejna godzina poszukiwań 57-letniego Tadeusza Dudy, podejrzanego o zabójstwo córki i zięcia. Działania, do tej pory, nie przynoszą rezultatu. Okazuje się, że mężczyzna był już znany policji. Rodzina objęta była procedurą Niebieskiej Karty.

Autor: Anna Zyzek

Reklama

57-letni Tadeusz Duda, podejrzewany o dokonanie zabójstwa dwóch osób w Starej Wsi koło Limanowej, najpierw postrzelił swoją teściową, a następnie zastrzelił córkę i zięcia. Postrzelona teściowa Dudy trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację ratującą życie. Broń, z której napastnik oddał strzały, nie została jeszcze odnaleziona. Według śledczych sprawca mógł ją zabrać ze sobą podczas ucieczki.

Trwa zakrojona na szeroką skalę policyjna obława. 57-latek porzucił wcześniej swoje auto – niebieskie Audi A4 combi (nr rej. KLI 22662) – a następnie pieszo oddalił się w kierunku pobliskiego lasu. Policja ostrzega, że mężczyzna może być uzbrojony i niebezpieczny.

Ofiarami morderstwa byli córka zabójcy Justyna, a także jej mąż Zbigniew. 

Był już znany policji

Z doniesień lokalnych mediów wynika, że rodzina Tadeusza Dudy była objęta procedurą Niebieskiej Karty. Policja, w przeszłości, miała podejmować interwencje w sprawie gróźb karalnych oraz przemocy. 

W związku z wdrożeniem tej procedury, członkowie rodziny ze Starej Wsi, byli w kontakcie z instytucjami pomocowymi.  

W rozmowie z portalem limanowa.in, asp. szt. Jolanta Batko z limanowskiej policji poinformowała, że "w przeszłości pod tym adresem były notowane interwencje policji. Przyjmowane zgłoszenia dotyczyły gróźb karalnych i przemocy w rodzinie".

Wiadomo jednak, że 57-latek nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądu.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w związku z toczącym się postępowaniem wobec mężczyzny prokuratura miała zastosować środki zapobiegawcze w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonych. 

– czytamy na portalu.

Niemniej, wskazano, iż "na tym etapie nie są znane bardziej szczegółowe informacje - od kiedy stosowano ten środek zapobiegawczy oraz czy obejmował on zakaz zbliżania się do ofiar strzelaniny".

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl, limanowa.in
Reklama