We wtorek rano agenci CBA weszli do mieszkań byłych członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, Macieja Świrskiego i Cezarego Jurkiewicza, a także do domu dziennikarza TV Republika Piotra Matczuka oraz urzędniczki Kancelarii Prezydenta RP, Karola Nawrockiego, Anny Plakwicz.
Świrski i Jurkiewicz zostali zatrzymani. Jak podaje Prokuratura Regionalna w Rzeszowie zatrzymań dokonano "w sprawie nieprawidłowości w związku ze sfinansowaniem kampanii „Sprawiedliwe Sądy”" w roku 2017.
"Ta władza się kończy"
W rozmowie z portalem Niezalezna.pl wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Mateusz Kurzejewski ocenił wprost: "to stały schemat działalności koalicji 13 grudnia".
Swoją nieudolność i afery przykrywają zatrzymaniami i przeszukiwaniem ludzi związanymi z opozycją. Donald Tusk kajał się ostatnio, że prokuratura jest zbyt mało efektywna, więc upolityczniona część prokuratury chce się teraz wykazać.
– wskazał, przypominając dzisiejsze słowa Tuska podczas konferencji prasowej w Paryżu.
Zdaniem wicerzecznika PiS - "to nic innego niż dowód, że ta władza się już kończy i nie ma kompletnie żadnego pomysłu poza karmieniem najtwardszego elektoratu sprawami, które nie mają żadnego uzasadnienia".
Swój komentarz zamieścił w mediach społecznościowych również Mateusz Morawiecki.
Zatrzymanie Cezarego Jurkiewicza i Macieja Świrskiego to hucpa mająca na celu jedno: odwrócenie uwagi Polaków od skandalicznych wydarzeń w Szpitalu Południowym, wydłużających się kolejek do lekarzy i niezrealizowanych obietnic. Kiedy Tuskowi brak pomysłów, sięga po represje względem opozycji. Panowie, jesteśmy z Wami!
– napisał na X.
Zatrzymanie Cezarego Jurkiewicza i Macieja Świrskiego to hucpa mająca na celu jedno: odwrócenie uwagi Polaków od skandalicznych wydarzeń w Szpitalu Południowym, wydłużających się kolejek do lekarzy i niezrealizowanych obietnic.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) July 14, 2026
Kiedy Tuskowi brak pomysłów, sięga po represje…