W związku z gwałtownymi zjawiskami pogodowymi strażacy interweniowali ponad 1100 razy. Mocno ucierpiały miejscowości na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Małopolsce. Najwięcej emocji budzą zalania w miejscach, w których jeszcze nie usunięto zniszczeń po powodzi sprzed dwóch lat, np. w Głuchołazach na Opolszczyźnie. Mimo upływu lat, do tej pory nie wyremontowano ważnych dla mieszkańców obiektów, takich jak np. szpital.
W sieci krążą nagrania przedstawiające fatalny stan ulic. Wiadomo m.in., że przez intensywny deszcz ucierpiała rodzina, którą dotknęły skutki powodzi z 2024 roku. Mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia.
Tak po ostatnich ulewach przedstawiają się Głuchołazy:
Rząd śmieje się Polakom w twarz?
Adam Szłapka, rzecznik rządu gościł dziś na antenie Polsat News. Gdy został zapytany o odpowiedzialność rządu za to, co stało się - ponownie - m.in. w Głuchołazach, przyznał, że... "tego typu rzeczy się zdarzają". Dalej zastosował dość kuriozalne porównanie.
"Trudno zarzucać na przykład rządowi Japonii, że nie zabezpieczył wszystkiego przed trzęsieniem ziem"
– wypalił rzecznik rządu Tuska.
Prowadzący rozmowę odparł na to: "przepraszam, ale ja trochę nie wierzę, że pan porównał trzęsienie ziemi do piętnastominutowej ulewy Głuchołazach... To jest zupełnie inna skala".