Dziś w Gdańsku odbywa się konwencja regionalna PiS w ramach kampanii przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.
"Musimy mierzyć wysoko. Mierzymy wysoko" - mówił szef rządu. "Kto z nas (...) wierzy, że za 10 lat możemy być częścią G-20? Ja wierzę, wiem, że to jest możliwe" - stwierdził Morawiecki.
Wskazał, że Zjednoczona Prawica idzie z bardzo prostym programem.
"Chcemy, żeby Polska wniosła do Europy to co mamy najlepszego, ale chcemy też, żeby Europa dała Polsce to, co ma najlepszego"
- podkreślił premier.
Morawiecki przywołał też słowa Hannah Arendt, która powiedziała, że "wolność jest możliwa tak naprawdę tylko między równymi sobie".
"I my chcemy, żeby UE była Unią państw równych sobie - wolnych państw, które są równe i na takich samych zasadach traktowane"
- zaznaczył szef rządu. "Chcemy tej prawdziwej rzeczywistej równości, tej o którą dopominała się nasza wielka +Solidarność+" - oświadczył.
Jak stwierdził, żeby o to walczyć w UE, potrzebna jest silna reprezentacja. Przekonywał, że kandydaci Zjednoczonej Prawicy do PE właśnie tacy są. "Polska jest sercem Europy i żeby to serce zabiło jeszcze mocniej w Brukseli, w Strasburgu, w stolicach całej Europy, żeby nasze wartości, nasza wielka pieśń o solidarności i wolności przebiła się, musimy się zmobilizować ku zwycięstwu dla Gdańska, dla Pomorza, dla Polski" - oświadczył Morawiecki.