Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

„Sytuacja jest absurdalna”. Adwokat Kraskowskiego od kilku godzin czeka pod aresztem

Mec. Łukasz Pawelski po raz kolejny bezskutecznie próbuje spotkać się z Leszkiem Kraskowskim, przebywającym w Areszcie Śledczym na Białołęce. Choć – jak relacjonuje – funkcjonariusze dzień wcześniej w obecności kamer zapewniali go, że kontakt z klientem będzie możliwy o godz. 8 rano, adwokat nadal nie został dopuszczony do dziennikarza. Pawelski alarmuje, że od zatrzymania Kraskowski pozostaje praktycznie bez realnej możliwości skorzystania z prawa do obrony.

Autor:

Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski, znany z ujawniania niewygodnych dla Romana Giertycha (KO) informacji, m.in. o sprawie Polnordu, został aresztowany na początku tygodnia na trzy miesiące. Z komunikatów prokuratury wynika, że postawiono mu zarzuty związane z formułowaniem gróźb karalnych oraz nielegalnego posiadania pistoletu gazowego oraz amunicji bez zezwolenia. Od kilku dni dziennikarz nie ma możliwości skontaktowania się z obrońcą.

Miało do tego dojść w piątek w warszawskim areszcie na Białołęce. Mec. Łukasz Pawelski po godz. 8 przekazał zaskakującą informację.

"Pomimo deklaracji funkcjonariuszy służby więziennej, którzy wczoraj w obecności telewizji Republika po konsultacji z dowódcą Aresztu Śledczego Białołęka informowali mnie że będę miał umożliwiony kontakt z Leszkiem Kraskowskim dziś w dniu 8:00 nadal nie dopuszczono mnie do klienta"

– przekazał na portalu X adwokat.

Minęły dwie godziny. Nadal nic

Choć pełnomocnik Leszka Kraskowskiego wciąż jest pod Aresztem Śledczym na Białołęce, nie pozwolono mu na kontakt z klientem. Na miejscu jest już ekipa TV Republika. 

W tym momencie, areszt tłumaczy to faktem, iż "nie ma wolnych stanowisk". Zaleca także dalsze oczekiwania. 

Dziś rano specjalnie przyjechałem tutaj na czynności. Zgłosiłem się do dyżurnego funkcjonariusza, prosząc o umożliwienie kontaktu z klientem. Przypomniałem się, że wczoraj byłem tutaj, państwa kamera również tu była, było nagrywane to, kiedy dostałem informację, że dowódca zmiany powiedział mi, abym przyjechał na widzenie z klientem o 8. To nie było komunikat, że nie mam się tylko pojawić i próbować się dostać. Dostałem komunikat: proszę przyjechać na 8. A dzisiaj słyszę, że jeśli chcę się umówić, to od 8 mogę zadzwonić do państwa i wtedy oni mi to umożliwią. Ja tutaj byłem już od 7:20, chciałem wejść o 8...

– relacjonował adwokat Kraskowskiego w rozmowie z TV Republika.

Kontynuował: "dostałem informację przed 8, że proszę poczekać do 8, wtedy będzie możliwy kontakt. Rozmowa była podobno z dowódcą. Przychodzę na godzinę 8, dowiedziałem się, że nie ma wolnych miejsc na kontakt z moim klientem. My tutaj siedzimy od pół godziny i nie ma żadnego innego mecenasa, więc o jakim braku możliwości technicznych mówimy, kontaktu z kontaktowania się z klientem? Od wczoraj, jak tylko dostałem po godzinach późno popołudniowych, około godziny 16, pozwolenie na widzenie z moim klientem, starałem się skontaktować. Mi w przyszłym tygodniu mija możliwość kontaktu z klientem. Wysłałem maila, byłem tu osobiście z państwem - i dalej nie mam tego kontaktu z moim klientem, który od soboty pozostaje pozbawiony możliwości ochrony swoich praw".

Kraskowski trafi do aresztu w Grójcu?

Jak dodał mec. Pawelski - "sytuacja wygląda w ten sposób, że de facto mój klient, bo było wydane zarządzenie o tym, że mój klient powinien zostać przetransportowany do Grójca. Dowiedziałem się dzięki uprzejmości prokuratora, który prowadzi te postępowanie, że wyrażał trzeźwość tej sytuacji. Zostaliśmy szybko poinformowani, że jednak te zarządzenia o transporcie do Grójca nie zostało wykonane, w związku z tym udzielono mi zgodę w trybie pilnym".

Adwokat dziennikarza zaznaczył - "w związku z tym pojawiłem się tutaj wczoraj, bo miałem w planach jechać do Grójca. Natomiast obawiam się, że za chwilę te zarządzenia o transporcie mojego klienta może zostać wykonane i ja również będę tutaj czekał cały dzień, a nie będę miał kontaktu z klientem, bo przecież nie będziemy tego śledzić. Sytuacja jest absurdalna...".

Ja podejmuję wszelkie czynności, żeby tutaj skontaktować się z klientem i móc mu zagwarantować prawo do obrony. Nie zagwarantowano mi podczas przesłuchania klienta, zatrzymania go, podczas przeszukania jego nieruchomości, nie zagwarantowano tego podczas posiedzenia aresztowego. Ja wczoraj do godziny 23 nawet nie miałem dostępu do sprawy o postępowaniu w sprawie zastosowania tymczasowego...

– podkreślił.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska