Są trzy produkty, które w koszyku muszą się znaleźć – wynikają wprost z formuły błogosławieństwa odmawianego przez kapłana. To jajka, chleb i wędlina. Każdy z nich niesie głębokie znaczenie symboliczne: jajko jako znak nowego życia i zmartwychwstania, chleb jako podstawa ludzkiej egzystencji czy wędlina.
Co można włożyć do święconki?
Do święconki można dołożyć inne pokarmy, które wzbogacają jej symbolikę. Sól i pieprz symbolizują ochronę przed zepsuciem grzechu oraz wyrazistą postawę moralną, która powinna cechować każdego katolika. Ciasto jest znakiem pracy ludzkich rąk. Baranek z cukru przywodzi na myśl Baranka Paschalnego.
- Jeśli do święconki włożymy inne produkty spożywcze, które wprost nie nawiązują do Wielkanocy, to też nic złego się nie stanie. Ksiądz przed poświęceniem nie robi przeglądu koszyczków i na pewno nic nam z koszyka nie wyrzuci - zapewnił ks. Rafał Główczyński.
Czego absolutnie nie wkładać?
Są jednak wyjątki. Do święconki nie należy wkładać rzeczy nienadających się do spożycia ani niestosownych - a za takie uznaje się przede wszystkim alkohol. Koszyczek to symbol pokarmu, który ma być błogosławiony i spożyty przy świątecznym stole - nie miejsce na produkty, które z tym przesłaniem się kłócą.
Kapłani apelują do rodziców, by przygotowując święconkę razem z dziećmi, wyjaśniali im znaczenie poszczególnych pokarmów. Wspólne pakowanie koszyczka to świetna okazja do rozmowy o tradycji, wierze i sensie Świąt Wielkanocnych - rozmowy, której nie zastąpi żaden podręcznik.