Po godz. 18 kilkaset osób zebrało się przed Ministerstwem Edukacji Narodowej. Zebrani domagali się dymisji ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Kilka osób usiadło na ulicy. Interweniowała policja. Po godz. 19 manifestacja sprzed siedziby MEN przeniosła się przed Trybunał Konstytucyjny. Grupa kilkuset pikietujących zablokowała również plac Unii Lubelskiej.
W pewnym momencie protestujący zaczęli chodzić dookoła ronda. Niektórzy odpalili race. Następnie uczestnicy manifestacji zaczęli wchodzić na Trasę Łazienkowską i blokować ruch na obu jezdniach. Potem ruszyli w kierunku pl. Trzech Krzyży.
Po drodze, w niektórych miejscach przejście demonstrantów było blokowane przez policję. Manifestującym udało się jednak dotrzeć na ul. Książęcą, gdzie kilkanaście osób usiadło na jezdni i próbowało ją zablokować. Otoczyła ich policja. W odpowiedzi tłum zaczął skandować "Puśćcie ich" oraz "Mamy prawo protestować". Po godz. 22 demonstranci zaczęli się rozchodzić.
Dziś rzecznik stołecznej policji przekazał, że w trakcie poniedziałkowego protest funkcjonariusze zatrzymali jedną osobę za znieważenie i wystawili siedem mandatów za łamanie obostrzeń i tamowanie ruchu. Dodał też, że funkcjonariusze sporządzili 55 wniosków o ukaranie do sądu i 50 notatek do sanepidu.