Mieszkańcy "willowego Wilanowa" przeżywają prawdziwy dramat. W sąsiedztwie ich lokalizacji, uznawanej za modną i prestiżową, miasto chce postawić domy komunalne, a konkretnie - trzy domy po osiem mieszkań każdy. "Wilanowianie" twierdzą, że swoje domy w tej części Warszawy kupili, by mieć spokój, za który "płacą tym, że mają wszędzie daleko".
Twierdzą, że miasto ich oszukało, bo w planach podpisywanych kilka lat temu nie było słowa o umieszczeniu w pobliżu mieszkań komunalnych, tylko "zabudowie jednorodzinnej".
Przekonują, że nie chodzi o lokatorów, ale skalę inwestycji.
Urzędnik z dzielnicy Wilanów twierdzi, że plan zezwala na budowę zabudowy wielorodzinnej we wskazanej lokalizacji, ale nie wie, co było przedmiotem ustaleń z urzędnikami kilka lat temu. Wykazuje, że miasto ma pilną potrzebę zwiększenia zasobu komunalnego, a okolica na inwestycji może zyskać infrastrukturalnie.
W sieci nie brakuje komentarzy dotyczących postawy mieszkańców "willowego Wilanowa".
Dziwi mnie, że właśnie w tej okolicy, której mieszkańcy są werbalnie najbardziej przyjaznymi uchodźcom ludźmi w kraju nie lokalizuje się ośrodków dla uchodźców. Właśnie tam mogliby przecież doświadczyć tej legendarnej gościnności i życzliwości #ChcącemuNieDziejeSięKrzywda
— Tomasz Skajster ﻥ 😷 (@skajster) September 7, 2022
Następny artykuł będzie o tym, jak nietolerancyjni mieszkańcy jakiejś kaczystowskiej wiochy nie chcą ośrodka dla uchodźców.
— Babcia Weatherwax (@babcia_w) September 7, 2022
dramat w Wilanowie: miejskiej działce mają powstać trzy domy po 8 mieszkań; "Już teraz jest problem z wyminięciem się na ulicy samochodu i autobusu, a co będzie, jak postawią te bloki", "Za ciszę płacimy tym, że wszędzie mamy daleko", "Zrobienie zakupów wymaga planowania" 🤭 https://t.co/OM5EZ85CS9
— Barbara Kasprzycka (@BKasprzycka) September 7, 2022
Nowoczesna i postępowa część społeczeństwa deklarowała oczywiście tolerancję, no ale bez przesady!
— Michał Toporny (@m_toporny) September 7, 2022
Uprasza się o niepodkpiwanie
ci ludzie będą popełniać samobójstwa, gdy za kilka lat pierwszy raz usłyszą odległy zgrzyt tramwaju o wpół do szóstej rano
— Krzysztof Karnkowski (@karnkowski) September 7, 2022