Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sprawa Nowaka i Fundusz Sprawiedliwości. Polityk opozycji pyta o dysproporcję

170 tomów akt, ponad 6,1 mln zł w zarzutach i zeznania o pieniądzach przewożonych z Ukrainy do Polski. Sprawa Sławomira Nowaka wraca z nowymi szczegółami, a Michał Wójcik stawia przy tym niewygodne pytanie o sposób traktowania różnych postępowań przez obecne władze. „Oni dzisiaj będą przerzucali odpowiedzialność na wszystkich innych” – mówił w TV Republika były wiceminister sprawiedliwości. Wójcik zestawił sprawę Nowaka z Funduszem Sprawiedliwości i podkreślił różnicę w charakterze zarzutów.

Autor:

TV Republika ujawniła nowe fakty dotyczące śledztwa w sprawie Sławomira Nowaka i okresu, gdy kierował ukraińską państwową agencją drogową Ukrawtodor. Akta sprawy liczą około 170 tomów. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi m.in. żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych oraz ich obietnic o łącznej wartości przekraczającej 6,1 mln zł.

Jak wynika z materiału przygotowanego przez Lucjana Ołtarzewskiego, śledczy zgromadzili  obszerne akta dotyczące okresu, gdy Sławomir Nowak kierował ukraińską państwową agencją drogową Ukrawtodor. Dokumentacja liczy około 170 tomów. Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi m.in. żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych oraz ich obietnic o łącznej wartości przekraczającej 6,1 mln zł.

Jednym z najważniejszych wątków ujawnionych przez Lucjana Ołtarzewskiego w programie "Ściśle jawne" są wyjaśnienia Jacka P., wieloletniego znajomego i współpracownika Nowaka. Miał on otrzymywać od byłego ministra pakunki z pieniędzmi i przewozić je samolotem z Kijowa do Warszawy. Do takich podróży miało dochodzić m.in. w drugim lub trzecim kwartale 2018 roku. W poszczególnych walizkach miały znajdować się kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy. Obrona Nowaka kwestionuje jednak wiązanie z nim pieniędzy zabezpieczonych później przez CBA.

Szczegóły w artykule: Kulisy sprawy Sławomira Nowaka. TV Republika ujawniła nowe fakty

Sprawa Nowaka kontra Fundusz Sprawiedliwości. Z czego wynika dysproporcja? 

Dziś rano na antenie TV Republika w programie "Wysokie Napięcie", red. Michał Rachoń zastanawiał się z czego wynika "dysproporcja pomiędzy tym, jak traktowana jest ta sprawa, w której przypomnijmy mamy znalezione pieniądze, ślady DNA, wyjaśnienia i zeznania ludzi, którzy mówią o całej tej konstrukcji, nagrania. Mamy na ten temat po prostu bardzo szeroką wiedzę, uprawdopadabniającą, że tego rodzaju przestępstwa korupcyjne miały miejsce. Z drugiej strony władza w tej chwili przywiązuje gigantyczną wagę do sprawy Funduszu Sprawiedliwości, w którym można się spierać co do tego, bo tam są też dokumenty, dowody mówiące o tym, że zdaniem rządzących przekroczone zostały uprawnienia przez urzędników, ale nikt nie mówi o żadnych korzyściach majątkowych, nikt nie mówi o przestępstwach stricte korupcyjnych".

Michał Wójcik, były wiceminister sprawiedliwości wskazał, że w sprawie Funduszu Sprawiedliwości "nie ma zarzutu przywłaszczenia środków, to jest bardzo ważne. Nie ma, inaczej mówiąc, złodziejstwa. Takiego zarzutu nie ma wobec ministra Romanowskiego czy ministra Zbigniewa Ziobry".

"Z drugiej strony mamy sprawę Nowaka, gdzie w tle pojawiają się miliony, gdzie zarzuca prokuratura, bo sprawa ta akurat toczy się w sądzie okręgowym, zarzuca, że w tle pojawiła się korupcja, potężna, wielkie pieniądze. Przypomnę, to jest człowiek, jeden z najbliższych ludzi Donalda Tuska. I przypomnę, że o ile pamiętam, w tej sprawie to był wykorzystywany Pegasus, za który z kolei Michał Woś jest ścigany..."

– dodał.

Jego zdaniem - "taka sama historia jest właściwie dzisiaj, dotyczy Wojciecha Króla. Również jeden z najbliższych ludzi, człowiek, który akurat na biegu jest kwestia zażalenia na to, że nie został tymczasowo aresztowany, gdzie w tle pojawia się również korupcja, wielkie łapówki, wiele czynów zarzucanych. I co nas powinno dziwić? Nas to już nie dziwi dzisiaj tak naprawdę. Żyjemy w kraju, gdzie jest reżim, żyjemy w kraju, gdzie mają być ścigane urzędniczki, wsadzane do aresztu na siedem miesięcy, chociaż nie wzięły ani złotówki, a ma być stawiany zarzut prokuratorowi, który ścigał, a z drugiej strony ci, którzy tak naprawdę powinni odpowiadać za te czyny. Oni dzisiaj będą przerzucali odpowiedzialność na wszystkich innych".

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska