Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Znów wyciekły dane medyczne Polaków. „Sprawca żąda okupu”

- Z przykrością informujemy, że również i my padliśmy ofiarą ataku hackerskiego. Osoba podająca się za sprawcę ataku twierdzi, że uzyskała dostęp do około 10 proc. danych z naszej bazy i żąda okupu za ich nieujawnianie - przekazał Grzegorz Stawarz, prezes firmy FELG Software, która dostarcza oprogramowanie do gabinetów dentystycznych. Z baz danych mogło zostać wykradzionych nawet 2,4 mln rekordów z danymi pacjentów.

O kolejnym wycieku danych Polaków portal Niezalezna.pl, informował wczoraj - powołując się na informacje uzyskane przez serwis Sekurak. Incydent potwierdza na swojej stronie firma FELG Software, dostarczająca oprogramowanie do gabinetów dentystycznych.

„Z przykrością informujemy, że również i my padliśmy ofiarą ataku hackerskiego (...). Osoba podająca się za sprawcę ataku twierdzi, że uzyskała dostęp do około 10 proc. danych z naszej bazy i żąda okupu za ich nieujawnianie. Złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury i skontaktowaliśmy się z Urzędem Ochrony Danych Osobowych. Na chwilę obecną ustalamy rzeczywistą skalę ataku oraz pacjentów, których dane mogły zostać ujawnione”

– wyjaśnił prezes spółki Grzegorz Stawarz.

Na stronie FELG można przeczytać m.in., że rozwiązaniom firmy zaufało pond 4 tys. gabinetów dentystycznych oraz 16 tys. lekarzy i higienistów. Wskazano także, że w systemie FELG znajduje się 12 mln kart pacjentów.

Ponad 2 mln rekordów?

Według Sekuraka i serwisu Niebezpiecznik - wyciek mógł objąć 2,4 mln rekordów z danymi pacjentów.

„W związku z doniesieniami dotyczącymi incydentu cyberbezpieczeństwa w firmie FELG Software informujemy, że sprawa jest na bieżąco monitorowana przez właściwe służby i instytucje państwowe, również przez CSIRT CeZ. Jednocześnie informujemy, że nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa centralnych usług e-zdrowia”

– przekazał PAP w piątek po południu zespół Centrum e-Zdrowia.

Spółka FELG poinformowała, że system dla gabinetów dentystycznych pozostaje dostępny i może być wykorzystywany do codziennej pracy, bez zagrożenia dla użytkowników. Firma przekazała ponadto, że po ustaleniu zakresu incydentu zwróci się do poszczególnych placówek.

„Jeżeli ustalimy, że zdarzenie dotyczy danych przetwarzanych na rzecz Państwa placówki, niezwłocznie przekażemy Państwu stosowne informacje wraz z dalszymi instrukcjami dotyczącymi wymaganych działań”

– podała spółka.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska