Dziś do miasteczka namiotowego przed Trybunałem Konstytucyjnym dołączył Związek Zawodowy "Solidarność" na czele z przewodniczącym Komisji Krajowej, Piotrem Dudą. Członkowie organizacji będą obecni przed TK, wspólnie z Klubowiczami Gazety Polskiej i działaczami Ruchu Obrony Granic.
Po przemówieniu w Alei Szucha, Duda udał się do studia Telewizji Republika.
- Weszliśmy w ten protest przed Trybunałem w sposób oficjalny - potwierdził Duda.
- Aż do zwycięstwa. Pytają, jak to może długo potrwać. Trzeba pytać premiera Donalda Tuska, jak długo ma zamiar dalej z uporem maniaka robić, mówiąc najdelikatniej, szopki i pacyfikować Polaków, którzy bronią suwerennej instytucji
- przyznał pytany, jak długo zamierzają protestować.
Odniósł się do poturbowania przez policję Adama Borowskiego: „było mi naprawdę smutno i przykro. Dziś przyjechałem pod Trybunał, spotkałem się z naszym bohaterem Adamem Borowskim, wyściskaliśmy się”.
- Mam jedną informację dla pana premiera, Solidarność wchodzi do gry i tak łatwo nie będzie - powtórzył.
🔴🔴🔴 Mam złą wiadomość dla Pana @donaldtusk. Od dzisiaj Solidarność oficjalnie wspiera akcję protestacyjną pod Trybunałem Konstytucyjnym. Będziemy tutaj codziennie aż do zwycięstwa! https://t.co/VAVDCg38xz
— Piotr Duda (@DudaSolidarnosc) October 15, 2026
Jak tłumaczył, od jutra Solidarność będzie pełnić dyżury.
- Udział wezmą poszczególne regiony, branże. Oczywiście wszystkiego nie mogę mówić, bo to nasza strategia. Jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Wchodzimy w skład obrońców Trybunału Konstytucyjnego jako instytucja czyli Związek Zawodowy „Solidarność”, a nie tylko jako indywidualni członkowie. Będziemy wspierać każde działania
- mówił przewodniczący „Solidarności”.
Zaapelował do polityków prawicy o jedność wokół skoku władzy na TK:
„o nas się nie obawiam, my się zmobilizujemy i zorganizujemy. Ale obawiam się o polityków. Żądam od nich jedności. Dziś nie są ważne słupki poparcia wyborczego tej czy innej partii. Dziś wszyscy musimy być razem. Dziś najważniejsza jest Polska. Musimy obronić Trybunał Konstytucyjny. Obowiązkiem wszystkich polityków po prawej stronie jest być z tymi protestującymi. Kto jak nie oni? Przecież mają immunitety, powinni być na pierwszej linii”.