Najbliższy współpracownik Włodzimierza Czarzastego, szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec do tej pory nie wystąpił o poświadczenie bezpieczeństwa dopuszczające do tajnych informacji NATO i UE, wydawanego przez ABW – dowiedział się portal Niezależna.pl. Miał na to czas od końca listopada, gdy objął stanowisko.
Informacje te są o tyle szokujące, że już w grudniu "Gazeta Polska" informowała, że Siwiec już wcześniej był przymierzany do rządu Donalda Tuska. Lewica zabiegała, aby w ramach koalicyjnego podziału stanowisk objął fotel zastępcy koordynatora ds. służb specjalnych, nadzorującego służby specjalne. A to stanowisko związane wprost z informacjami niejawnymi.
Marek Siwiec - kim jest szef Kancelarii Sejmu?
Kiedy marszałkiem Sejmu po "rotacji" został Włodzimierz Czarzasty, na szefa Kancelarii Sejmu powołał właśnie Marka Siwca.
Marek Siwiec urodził się w 1955 roku w Piekarach Śląskich. Jak pisał Piotr Nisztor w "Gazecie Polskiej", ojciec Siwca był jednym z dyrektorów Siarkopolu Tarnobrzeg, matka tamtejszym prokuratorem rejonowym. Sam Siwiec był wpływowym działaczem Socjalistycznego Związku Studentów Polskich i aktywnym członkiem PZPR.
Z zapisów ewidencyjnych zachowanych w archiwum IPN wynika, że Siwiec w marcu 1986 roku został zarejestrowany przez krakowską SB jako tajny współpracownik o pseudonimie Jerzy.
Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk w książce „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” w jednym z przypisów wskazali, że w listopadzie 1987 roku Siwiec został przejęty przez Wydział VII Departamentu III MSW, zajmujący się rozpracowaniem m.in. środowiska dziennikarskiego. W tym czasie Siwiec był redaktorem naczelnym dwutygodnika „Student”, a potem tygodnika „ITD”. Ta sama komórka bezpieki zarejestrowała jako tajnego współpracownika o pseudonimie Alek Aleksandra Kwaśniewskiego, późniejszego prezydenta RP, którego Siwiec przez lata był jednym z najbliższych współpracowników. W obydwu wypadkach w archiwum IPN zachowały się tylko zapisy ewidencyjne. Teczek nie ma. Sam Siwiec zaprzeczał, aby współpracował z SB.
– pisał Nisztor.
W 1996 roku Siwiec trafił do Pałacu Prezydenckiego i został szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jako szef BBN twierdził, że "Polska jest za współpracą NATO z Rosją". Siwiec z Kancelarii Prezydenta odszedł w 2004 roku, zdobywając mandat do Parlamentu Europejskiego. Zasiadał tam przez dwie kadencje.
- W tym czasie był m.in. krótko szefem Stowarzyszenia Ordynacka, wpływowej organizacji zrzeszającej ludzi związanych z postkomunistyczną lewicą. W 2006 roku zastąpił go Włodzimierz Czarzasty - pisał Nisztor w "GP".
W 2014 roku Siwcowi nie udało się wejść ponownie do Parlamentu Europejskiego. W efekcie, odszedł z polityki, ale - jak się okazało - do czasu...
Więcej o Marku Siwcu przeczytasz w artykule Piotra Nisztora z grudniowej "Gazety Polskiej".