73 razy wyjeżdżali na interwencje strażacy w regionie świętokrzyskim, usuwając skutki silnego wiatru, któremu towarzyszyły burze i miejscami opady gradu.
"Zdecydowana większość interwencji dotyczyła wiatrołomów, czyli połamanych drzew czy konarów. W czterech przypadkach wiatr uszkodził także pojedyncze elementy dachówki. Dwie z tych czterech interwencji dotyczyły budynków mieszkalnych. Dwie pozostałe pizzerii i strażnicy Ochotniczej Straży Pożarnej"
– powiedział dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach bryg. Mariusz Błoński.
Najwięcej interwencji (ponad 20) było w powiecie kieleckim. Nie ma osób poszkodowanych.