W ostatnich dniach Onet i Oko.press publikują teksty, które - jak napisano - "są efektem wspólnego śledztwa".
"Ujawnimy, jak grupa sędziów skupiona wokół Łukasza Piebiaka działała w celu utrwalenia tzw. dobrej zmiany w sądach oraz jak uderzano w niezależnych sędziów znanych z obrony sądów"
- napisało Oko.press.
Informacje są nieprawdziwe i zmanipulowane - odpowiadają sędziowie
"Opublikowane w dniach 20, 21 i 22 kwietnia 2022 r. przez onet.pl i oko.press informacje dotyczące rzekomej afery hejterskiej, w tym fragmenty rozmów prowadzonych poprzez komunikatory internetowe, są nieprawdziwe i zmanipulowane"
- napisali sędziowie w oświadczeniu.
Pod oświadczeniem - poza Piebiakiem, Nawackim i Wytrykowskim - podpisali się także sędziowie: Dariusz Kliś i Andrzej Skowron.
Jak ocenili, "portale te kolejny raz powielają fałszywe relacje mające na celu zdyskredytowanie określonej grupy sędziów, mimo że są już rozstrzygnięcia sądowe obalające wiarygodność takich materiałów".
Ugoda Węglarczyk-Piebiak
W tym kontekście w oświadczeniu wymieniono "ugodę w sprawie Łukasza Piebiaka przeciwko Bartoszowi Węglarczykowi i Ringer Axel Springer Polska S.A., na mocy której Łukasz Piebiak został przeproszony; ugodę w sprawie Konrada Wytrykowskiego przeciwko Romanowi Giertychowi, na mocy której Konrad Wytrykowski został przeproszony; prawomocny wyrok w sprawie Pawła Zwolaka przeciwko Wirtualnej Polsce Media S.A., na mocy którego Paweł Zwolak został przeproszony; wyrok sądu I instancji skazujący dziennikarkę Ewę Siedlecką za zniesławienie Konrada Wytrykowskiego i Macieja Nawackiego".
Rewelacje pochodzą od sędziów, którzy brali udział w skandalach obyczajowych
Sędziowie podpisani pod oświadczeniem zaznaczyli, że "najnowsze 'rewelacje' publikowane przez onet.pl i oko.press mają pochodzić od dwóch sędziów, których wiarygodność została zakwestionowana sądowymi wyrokami i udziałem w skandalach obyczajowych". Dodali, że jeden z tych dwóch sędziów "wprowadza też w błąd, twierdząc, że bezprawnie otrzymywał wgląd w akta personalne sędziów, mimo że w rzeczywistości miał nie tylko do tego prawo, lecz wręcz obowiązek jako specjalny rzecznik dyscyplinarny powołany przez Ministra Sprawiedliwości".
"Opieranie się mediów na nieprawdziwych informacjach, manipulacjach i niepotwierdzonych informacjach skompromitowanych osób łamie elementarne zasady rzetelności dziennikarskiej i jest świadomym i celowym działaniem mającym na celu wprowadzenie w błąd opinii publicznej"
- napisali autorzy oświadczenia.
Poinformowali, że zwrócili się "do wyspecjalizowanej kancelarii adwokackiej z wnioskiem o analizę wymienionych publikacji pod kątem naruszeń przepisów prawa karnego, w tym możliwości złożenia prywatnych aktów oskarżenia na podstawie art. 212 Kodeksu karnego, jak również pod kątem naruszenia naszych dóbr osobistych".
"Już wstępna analiza wskazuje na złamanie prawa. Po zakończeniu zapowiadanego przez portale cyklu publikacji i całościowej ich analizie skierujemy do sądów kolejne prywatne akty oskarżenia i pozwy przeciwko wszystkim, którzy ponownie dopuścili się bezprawnych ataków i pomówień"
- zapowiedzieli.
Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia wydanego przez Łukasza Piebiaka i czworo innych sędziów.
"Opublikowane w dniach 20, 21 i 22 kwietnia 2022 r. przez onet.pl i oko.press informacje dotyczące rzekomej afery hejterskiej, w tym fragmenty rozmów prowadzonych poprzez komunikatory internetowe, są nieprawdziwe i zmanipulowane. Portale te kolejny raz powielają fałszywe relacje mające na celu zdyskredytowanie określonej grupy sędziów, mimo że są już rozstrzygnięcie sądowe obalające wiarygodność takich materiałów.
Chodzi m.in. o: ugodę w sprawie Łukasza Piebiaka przeciwko Bartoszowi Węglarczykowi i Ringer Axel Springer Polska sp. z o.o., na mocy której Łukasz Piebiak został przeproszony, ugodę w sprawie Konrada Wytrykowskiego przeciwko Romanowi Giertychowi, na mocy której Konrad Wytrykowski został przeproszony, prawomocny wyrok w sprawie Pawła Zwolaka przeciwko Wirtualnej Polsce Media S.A., na mocy którego Paweł Zwolak został przeproszony, czy wyrok sądu I instancji skazujący dziennikarkę Ewę Siedlecką za zniesławienie Konrada Wytrykowskiego i Macieja Nawackiego.
Najnowsze „rewelacje” publikowane przez onet.pl i oko.press mają pochodzić od dwóch sędziów, których wiarygodność została zakwestionowana sądowymi wyrokami i udziałem w skandalach obyczajowych.
Sędzia Arkadiusz Cichocki, na którego powołują się portale, w ciągu zaledwie ostatnich trzech lat wielokrotnie wypowiadał się publicznie, podając wzajemnie wykluczające się wersje wydarzeń. Bohater skandalu obyczajowego wprowadza też w błąd, twierdząc, że bezprawnie otrzymywał wgląd w akta personalne sędziów, mimo że w rzeczywistości miał nie tylko do tego prawo, lecz wręcz obowiązek jako specjalny rzecznik dyscyplinarny powołany przez Ministra Sprawiedliwości. Podobnie sędzia Tomasz Szmydt, również bohater skandali obyczajowych, który dostał karę nagany w Sądzie Dyscyplinarnym za składanie nieobyczajnych propozycji znanej dziennikarce sądowej „Gazety Wyborczej”.
Opieranie się mediów na nieprawdziwych informacjach, manipulacjach i niepotwierdzonych informacjach skompromitowanych osób łamie elementarne zasady rzetelności dziennikarskiej i jest świadomym i celowym działaniem mającym na celu wprowadzenie w błąd opinii publicznej. Dlatego zwróciliśmy się do wyspecjalizowanej Kancelarii Adwokackiej z wnioskiem o analizę wymienionych publikacji pod kątem naruszeń przepisów prawa karnego, w tym możliwości złożenia prywatnych aktów oskarżenia na podstawie art. 212 k.k., jak również pod kątem naruszenia naszych dóbr osobistych.
Już wstępna analiza wskazuje na złamanie prawa. Po zakończeniu zapowiadanego przez portale cyklu publikacji i całościowej ich analizie skierujemy do sądów kolejne prywatne akty oskarżenia i pozwy przeciwko wszystkim, którzy ponownie dopuścili się bezprawnych ataków i pomówień
Dariusz Kliś, Maciej Nawacki, Łukasz Piebiak, Andrzej Skowron, Konrad Wytrykowski"