Sędzia Waldemar M. z Sądu Okręgowego w Suwałkach doprowadził w 2018 r. do kolizji drogowej, uderzając swoich samochodem w tył innego auta. M. uciekł z miejsca wypadku, lecz został znaleziony po kilkudziesięciu minutach w Augustowie. Badanie alkomatem wykazało, że miał 1,75 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Waldemar M. był przewodniczącym wydziału karnego w SO w Suwałkach. Po wypadku zrezygnował z pełnionej funkcji i został zawieszony w czynnościach służbowych.
Początkowo akt oskarżenia przeciwko Waldemarowi M. trafił do Sądu Rejonowego w Augustowie, gdzie prezesem jest jego żona. Wszyscy sędziowie wydziału karnego złożyli wnioski o ich wyłączenie z orzekania. Sąd Okręgowy w Suwałkach przekazał sprawę do rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu w Giżycku. Tam również nie chciano sądzić Waldemara M. i sprawa trafiła do sądu w Ostródzie.
Tam - M. przez 2,5 roku nie stawiał się na rozprawach, a od 1 stycznia 2023 r. przeszedł w stan spoczynku. Ostatecznie, 12 stycznia 2024 r. Sąd Rejonowy w Ostródzie uznał Waldemara M. winnego zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 250 stawek dziennych grzywny ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 80 zł. Orzeczono także wobec M. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 6 lat.
Prokurator Krajowy domagał się surowszej kary, obejmującej pozbawienie wolności w zawieszeniu na 3 lata, i zaskarżył wyrok ostródzkiego sądu.
Rozpatrujący apelację Sąd Okręgowy w Elblągu... uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i umorzył postępowanie.
Jak wyjaśnił rzecznik SO w Elblągu, "wyrok Sądu Okręgowego został oparty na ustaleniu, że w sprawie zachodził brak wymaganego zezwolenia na ściganie".
"Wyrok ten jest prawomocny, tym niemniej przysługują od niego nadzwyczajne środki zaskarżenia, rozpoznawane przez Sąd Najwyższy, w postaci kasacji i skargi nadzwyczajnej"
- dodał Tomasz Koronowski.