Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Sakiewicz: Przestrzegam przed użyciem wojennego języka ws. reformy sądów

Przestrzegam przed użyciem wojennego języka. Bo [reformy przejdą] tylko kiedy się PiS dogada z prezydentem, a prezydent z PiS. (…) To przy takim wojennym języku [to będzie trudne]. (…) Ale ten język słyszymy zarówno ze strony części PiS, czy może wokół obozu PiS, jak i w okolicach obozu prezydenta. To nakręca atmosferę, przy której jest o wiele trudniej się dogadać – mówił dziś w programie „Minęła 20” redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

Autor:

Dziś na początku programu Minęła 20 poseł Adam Andruszkiewicz poinformował, że opuszcza Kukiz15.

Czytaj więcej: Poseł Adam Andruszkiewicz opuszcza Kukiz`15! Czy przejdzie do PiS?

O komentarz tej decyzji polityka prowadzący programu Michał Rachoń poprosił m.in. redaktora Sakiewicza.

Przypomnę, że parę tygodni temu jemu [od Kukiza] odeszła frakcja republikańska - Anna Maria Siarkowska, która jest szefem tej frakcji. Też odeszła w kierunku PiS-u, do klubu parlamentarnego PiS-u. Dziś odchodzi tzw. oświecony narodowiec, tak mówią na Andruszkiewicza. To jest człowiek, który ma poglądy pewnie najbliższe Antoniego Macierewicza. Bo Antoni Macierewicz jest takim łącznikiem między piłsudczykami a narodowcami jeżeli chodzi o tradycje. I Andruszkiewicz zabiera ze sobą duży ruch społeczny. Bo największa część ludzi, takich aktywnie działających, to byli ci młodzi ludzie, którzy są gdzieś tam w tej frakcji Endecja, a nie koniecznie byli ultraradykalni. To byli ci tacy umiarkowani. Przypominam, że narodowcy byli zarówno w PiS, w Platformie, jak i w PSL. To nie jest tak, że oni nie mieli swoich aliantów i swoich koalicji. Dzisiaj, ta młoda, najbardziej dynamiczna frakcja narodowców przechodzi do PiS

- mówił Sakiewicz.

W studiu poruszono również kwestię dzisiejszego spotkania Zjednoczonej Prawicy i rekonstrukcji rządu.

Najpierw ostatecznie trzeba przesądzić kto będzie premierem. Bo największe zachwianie nastąpiło, kiedy nieoczekiwanie pani premier znalazła gorących obrońców tego, żeby jej nie zdejmować. Mam wrażenie, że do tego momentu nie było w ogóle dyskusji o zmianie premiera. Debaty o tym nie było. I nagle pojawia się grupa prawicowych publicystów, którzy bardzo ostro atakują Jarosława Kaczyńskiego, chociaż nie wymieniają go z nazwiska. I bronią Beatę Szydło przed Kaczyńskim. To rozpoczęło całą debatę. Teraz rzeczywiście trzeba postawić kropkę nad "i", aczkolwiek marszałek Terlecki powiedział, że zmiany premiera nie będzie. Czy tak się stanie po tym wszystkim? Bo załóżmy, że sposób rekonstrukcji rządu nie spodoba się kierownictwu PiS. To wtedy będzie to otwarta debata na temat zmiany premiera. Na razie chyba nie ma takiej debaty

stwierdził redaktor.

Czytaj też: Spotkanie szefostwa Zjednoczonej Prawicy. Jakie decyzje w sprawie rekonstrukcji rządu?

Następnym z omówionych tematów była sprawa reformy sądownictwa. Prowadzący poprosił o skomentowanie słów prezydenta Andrzeja Dudy, które padły podczas wywiadu dla TV Trwam o tym, że do kryzysu by nie doszło, gdyby PiS i Ministerstwo Sprawiedliwości nie zwlekało dwa lata z przygotowaniem ustawy.

Jeżeli ten zarzut kogoś dotyczy, to dotyczy wszystkich, również prezydenta. Bo prezydent bardzo mocno wiał tym sztandarem zmian w wymiarze sprawiedliwości. Ale trzeba pamiętać, że tak naprawdę nie było możliwości wcześniej. Bo bez zmian w Trybunale Konstytucyjnym, a to był warunek w ogóle tego, żeby te ustawy przeszły, nie było szansy na dalsze reformy. Więc najpierw trzeba było ustabilizować sytuację w TK. Ona się ustabilizowała gdzieś na początku tego roku. I wtedy można się było wziąć dopiero za kolejne reformy

zaznaczył Tomasz Sakiewicz.

Przestrzegam przed użyciem wojennego języka. Bo [reformy przejdą] tylko kiedy się PiS dogada z prezydentem, a prezydent z PiS. Teraz bardziej on musi dogadać się z PiS, bo piłeczka jest po jego stronie. To jest jego projekt. Przy takim wojennym języku [to będzie trudne]. No zobaczmy co mówi rzecznik prezydenta, to jest pierwszy wojownik w tej chwili. Ale ten język słyszymy zarówno ze strony części PiS, czy może wokół obozu PiS, już nie będę pokazywał palcem, jak i w okolicach obozu prezydenta. To nakręca atmosferę, przy której jest o wiele trudniej się dogadać. Bo tak naprawdę szczegóły rozwiązań one dotyczą rzeczy nie bardzo mocno merytorycznych, tylko technicznych

- podkreślił redaktor naczelny „GP” i „GPC”.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane