Dawid Manzheley - informator Onetu od homo-orgii w Brukseli - jest poszukiwany w celu osadzenia w zakładzie karnym. Jak się okazuje, mężczyzna, który w grudniu ub.r. był widziany na terenie Belgii, nie zostanie tam aresztowany na mocy wystawionego przez Polskę europejskiego nakazu aresztowania (ENA). Izba Oskarżeń Sądu Apelacyjnego w Brukseli odmówiła wykonania nakazu. – Europejski nakaz aresztowania jest aktualny w każdym kraju, poza Belgią w tej chwili. Ten nakaz nie jest zdeaktualizowany, on na razie jest nieaktualny na terenie Belgii – powiedziała nam Rzecznik Prasowy ds. Karnych Sądu Okręgowego w Krakowie, SSO Beata Górszczyk.
O postaci Dawida Manzheleya zrobiło się głośno, gdy wystąpił on jako informator w tekście Onetu. Portal pisał o sex party w Brukseli, w którym brał udział europoseł węgierskiego Fideszu Jozsef Szajer. Donosił sensacyjnym tonie - powołując się na organizatora – że na podobnych imprezach byli widziani politycy PiS. Informatorem tym był właśnie Manzheley.
Jak dowiedzieliśmy się w Sądzie Okręgowym w Krakowie – to tam wydano europejski nakaz aresztowania poszukiwanego – sąd w Brukseli odmówił wykonania ENA.
22 czerwca 2017 roku wyrokiem Izby Oskarżeń Sądu Apelacyjnego w Brukseli odmówiono wykonania ENA
– podano nam w SO w Krakowie.
Izba Oskarżeń Sądu Apelacyjnego w Brukseli uzasadniając decyzję powołała się „na motywy przedstawione szczegółowo we wnioskach”, których nie przywołała. Z nadesłanego dokumentu wynika, że rozpoznanie tej sprawy odbyło się przy drzwiach zamkniętych.
Sędzia Beata Górszczyk podała nam, że w zasadzie wszystkie inne kroki są podjęte tak jak trzeba.
Skoro jest europejski nakaz aresztowania, są listy gończe rozesłane, jest areszt, to nic więcej nie jesteśmy w stanie zrobić jako państwo
– powiedziała rzeczniczka SO w Krakowie.
Dopytaliśmy, czy Belgia odmawiając aresztowania zamknęła drzwi do ENA, jeśli chodzi o ich terytorium.
"Tak, natomiast ENA jest nadal aktualny na terenie pozostałych krajów Unii Europejskiej" – podała Beata Górszczyk.
Tu jest tak samo jak w przypadku innych poszukiwanych. W danym kraju teoretycznie oczywiście jest bezpieczeństwo, ale to nie znaczy, że nie nastąpi jakaś zmiana przepisów, czy wydarzy się coś nadzwyczajnego, co mogłoby wzruszyć ten stan. Na dzień dzisiejszy możemy powiedzieć, że Belgia nie realizuje i zapewne nie będzie realizowała tego nakazu. Ich orzeczenie staje się ostateczne, w związku z tym w każdym kolejnym przypadku wystąpienia o ENA na tych samych podstawach to odpowiedzieliby zapewne, że „skoro wydaliśmy raz prawomocną decyzję, to jej nie zmieniamy”
– dodała sędzia.
W uzasadnieniu z Brukseli wskazano, iż odmowa wykonania europejskiego nakazu aresztowania nastąpiła zgodnie z art. 4,5º ustawy z dnia 19 grudnia 2003 r.
Mężczyzna w jednym z wywiadów miał powiedzieć dziennikarzom, że ma na nazwisko Adam Borg jest francuzem oraz, że posługuje się francuskim dowodem tożsamości.
Jak ustaliliśmy, w powyższej sprawie III Wydział Karny Sądu Okręgowego w Krakowie nie podejmował żadnych działań oraz nie wymieniał korespondencji ze stroną francuską.
Mężczyzna jest poszukiwany przez polską policję. 1 października 2008 roku uprawomocnił się wyrok skazujący Manzheleya na łączną karę jednego roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący cztery lata.
„Został skazany za oszustwo i inne przestępstwa. Podawał się za prawnika i oszukał mężczyznę, oferując usługę prawniczą i wyłudzając od niego 2500 złotych. Od 2009 roku ukrywa się przed organami ścigania”
– podawaliśmy.
Sąd Okręgowy Wydział V Penitencjarny i Nadzoru nad Wykonaniem Orzeczeń Karnych 25 listopada 2010 roku zarządził wykonanie kary pozbawienia wolności. 2 sierpnia 2013 roku w Sądzie Okręgowym, III Wydziale Karnym postanowiono wydać europejski nakaz aresztowania.