Instytut Pileckiego postanowił usprawiedliwić komunistycznego oficera Maksymiliana Sznepfa biorącego udział w akcji mordowania walczących o wolną Polskę. Ma to pośredni związek z wczorajszą konferencją Mateusza Morawieckiego i Adama Andruszkiewicza, którzy podczas konferencji przed siedzibą Instytutu zapowiedzieli dostarczenie do Domu Pamięci Obławy Augustowskiej "brakujące" tablicy z wizerunkiem Maksymiliana Sznepfa.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
W serii wpisów zamieszczonych w mediach społecznościowych w środę Instytut Pileckiego popełnił i taki:
"Porucznik Maksymilian Sznepf dowodził jednostką ludowego WP o wielkości 110-160 żołnierzy, która zatrzymała 22 osoby, z których część nigdy nie wróciła do domu. W Obławę zaangażowanych było 45 000 żołnierzy, udział jednostki Schnepfa stanowi jedynie 2 promile tych sił".
Skandaliczny wpis Instytutu wywołał w sieci prawdziwą burzę. Nazajutrz IP zamieścił kolejny wpis, w którym zasadniczo podtrzymał tę linię narracyjną, jedynie ubrał ją w inne słowa. Jednak dwie godziny później, skandaliczne wpis zniknęły z profilu Instytutu.
"Informujemy, że ostatnie wpisy dotyczące wystawy o Obławie Augustowskiej zostały usunięte. Naszym celem wpisu nie było ani bagatelizowanie, ani zakłamywanie historii. Podane wielkości są zgodne z badaniami upowszechnianymi m.in. przez IPN. Udział jednostek złożonych z Polaków niewątpliwie był wpisany w scenariusz umacniania władzy komunistycznej w Polsce, pozbawiania jej niepodległości"
- napisano.
Za wpisy - jak ustalił portal niezalezna.pl - odpowiadała nowa rzecznik Instytutu Pileckiego, Luiza Jurgiel-Żyła. We wtorek obowiązki rzecznika przestał pełnić bowiem Jan Gebert.
Czy usunięcie wpisów jakkolwiek zamknęło sprawę? Nieszczególnie, zwłaszcza, gdy posłucha się wypowiedzi Jurgiel-Żyły dla Polsat News.
- Umieszczanie nazwisk podporucznika [Maksymiliana Sznepfa], który był mniej ważną postacią w katowaniu Polaków, niż wymieniony Szostak [Jan, funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego], byłoby przyczynkiem do tego aby, muzeum i otwarcie było jakimś tematem politycznym
- powiedziała rzeczniczka IP.
Rzecznik Instytutu Witolda Pileckiego:
— PikuśPOL 🇵🇱 📿 (@pikus_pol) July 19, 2025
- Umieszczanie nazwisk podporucznika /Sznepfa/, który był mniej ważną postacią w katowaniu Polaków, niż wymieniony Szostak, byłoby przyczynkiem do tego aby, muzeum i otwarcie było jakimś tematem politycznym😯 pic.twitter.com/sJMlHFZ37x