40-letnia prawniczka Katarzyna R. na rozprawę została doprowadzona do Sądu Okręgowego w Słupsku z aresztu śledczego. W sądzie stawił się także jeden z czterech pokrzywdzonych, Mariusz K.
Zarzuty z aktu oskarżenia zwięźle przedstawił prokurator Prokuratury Okręgowej w Toruniu Arkadiusz Wolski. To ta jednostka została wskazana przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku do prowadzenia śledztwa.
Katarzyna R. jest oskarżona o popełnienie czterech czynów, w tym o usiłowanie zabójstwa, które polegało na tym, że „5 sierpnia 2022 r. w Słupsku przy ul. Lelewela, działając w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia Mariusza K., zadała mu dwa ciosy nożem w szyję, a następnie w brzuch”. „Zamierzonego celu nie osiągnęła ze względu na podjęte działania medyczne ratujące zdrowie i życie przez służby ratownicze” – mówił prok. Wolski. Pokrzywdzony przeżył, ale doznał naruszenia czynności narządów ciała i rozstroju zdrowia na czas powyżej 7 dni.
Prawniczka raniła także Marcina K. Jemu zadała, według ustaleń w śledztwie, cios w lewy pośladek, czym spowodowała u niego naruszenie czynności narządów ciała i rozstroju zdrowia na czas poniżej 7 dni. Ponadto wsiadła za kierownicę hondy w stanie nietrzeźwości, mając ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie. Następnie znieważyła i naruszyła nietykalność cielesną dwóch policjantów, którzy ja zatrzymali. Kierowała wobec nich groźby bezprawne, chcąc wymusić na nich zaniechanie wykonania czynności służbowych.
„Nie przyznaję się do zarzucanych czynów, odmawiam składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania”
– powiedziała w sądzie oskarżona. Nie kryła emocji, mówiła przez łzy.
Przewodnicząca składu orzekającego sędzia Agnieszka Niklas-Bibik odczytała wyjaśnienia oskarżonej z postępowania przygotowawczego. Wynikało z nich, że przed prokuratorem oskarżona nie przyznawała się do winy i także odmawiała składania wyjaśnień. 16 stycznia 2023 r. miała napomknąć, że jej samochód został porąbany siekiera, ale potem zaznaczyła że te jej słowa padły poza protokołem.