Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rosjanie już w 2024 roku opublikowali ten raport. Dotyczy polskich służb

W 2024 roku Rosjanie wydali 14-stronicowy raport o polskich służbach specjalnych. Znalazły się w nim tabele z budżetami, lokalizacje obiektów, a także spis operacji ABW przeciwko rosyjskim aktywom.

Kilkunasto stronnicowy raport ukazał się na łamach "Niewidzialnego Wymiaru". To pismo wydawane przez organizację przedstawiającą się jako think tank. Jednak w jej zarządzie zasiadały trzy osoby, których powiązania jednoznacznie łączyły je z Kremlem.

Warto przyjrzeć się Rusłanowi Puchowowi, który jest dyrektorem Centrum Analiz Strategii i Technologii (CAST) oraz jest członkiem Rady Społecznej przy rosyjskim ministerstwie obrony. Przez Francję został uznany jako persona non grata. Powiązano go przy tym z wojskowym wywiadem GRU.

"We wrześniu 2022 CAST publicznie ogłosił nagrodę 1 mln rubli za zdobycie estońskiego bezzałogowca THeMIS Milrem Robotics i dostarczenie go do MON Rosji. W lutym 2024, w odpowiedzi na raport Välisluureamet, Puchow podniósł stawkę do 2 mln"

- przypomniał Artur Chodziński.

Powiązań "Niewidzialnego Wymiaru" z rosyjskimi służbami jest znacznie więcej, jak choćby polecanie go przez Związek Weteranów Specnazu GRU na swoich stronach. Te szczegóły wskazują, że odbiorcami tych publikacji są głównie rosyjskie służby specjalne i struktury resortów siłowych Rosji.

To nie był zwykły artykuł

Zdaniem Chodzińskiego opublikowany 14-stronnicowy tekst nosi znamiona klasycznej analizy kontrwywiadowczej. Po wprowadzającym rysie historycznym, został przedstawiony ówczesny obraz polskich służb ze szczegółowym wyliczeniem liczby etatów i budżetów. Dalej przedstawiono wnioski wskazujące na szeroką wiedzę porównawczą w stosunku do danych z poprzednich lat.

"Najbardziej zwróciła moją uwagę sekcja o obiektach technicznych. Według raportu ABW ma trzy stacje radiopelengacyjne ułożone w trójkąt nad granicami państwa (...) Trójkąt umożliwia triangulację sygnałów z całego kraju. Taki poziom precyzji geolokacyjnej normalnie widuje się w teczkach kontrwywiadu, nie w czasopiśmie wydawanym w prenumeracie"

- przytoczył były funkcjonariusz polskich służb.

Część informacji pochodziła z otwartych źródeł i była związana z polskim bezpieczeństwem. Jednak została zebrana przez osobę, która uważnie śledzi "polski Sejm, MON i prasę branżową ze służbową systematycznością".

W kolejnych sekcjach odniesiono się m.in. do sytuacji politycznej w kraju, kondycji polskich służb i porównania ich liczebności z innymi europejskimi odpowiednikami.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska