Wiceszef MSWiA Bartosz Grodecki zaznaczył, że Polska przez obywateli rosyjskich pochodzenia czeczeńskiego jest traktowana jako kraj tranzytowy. Dodał, że bardzo częstą praktyką ze strony uchodźców czeczeńskich jest przyjazd na wschodnią granicę Polski, złożenie wniosku o objęcie ochroną międzynarodową i szybki wyjazd na Zachód.
Grodecki zaznaczył, że istnieją dwa typy ochrony międzynarodowej - status uchodźcy, który nadawany jest z powodu obawy przed prześladowaniem, oraz ochrona uzupełniająca.
"W sytuacji ujawnienia okoliczności istnienia zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski lub dezaktualizacji powodów, dla których udzielono ochronę międzynarodową, cudzoziemiec może zostać jej pozbawiony"
- zaznaczył Grodecki.
Wiceszef MSWiA podkreślił, że ok. 70 proc. wniosków obywateli rosyjskich pochodzenia czeczeńskiego kończy się decyzją o umorzeniu postępowania ze względu na brak możliwości kontaktu z wnioskodawcą.
"Mówiąc wprost, są one umarzane ze względu na to, że osoby, które je składają, wyjechały z Polski i nie stawiają się na wyznaczone spotkania w ramach prowadzonego postępowania" - powiedział Grodecki.
W sobotę francuska prokuratura poinformowała, że sprawcą bestialskiego zabójstwa nauczyciela historii z podparyskiej szkoły w miejscowości Conflans-Sainte-Honorine był urodzony w Moskwie 18-letni Czeczen, który w marcu tego roku uzyskał 10-letnie pozwolenie na pobyt we Francji jako uchodźca.
Jak podano, Czeczen nie był wcześniej znany francuskim służbom. W jego telefonie oprócz zdjęcia, znaleziono wiadomość, w której przyznał się do odcięcia głowy nauczycielowi Samuelowi Paty'emu.